Gorące tematy
W jaki sposób rozliczysz się w 2018 r. z fiskusem?
sondaż 289 głosów
80%

przez internet przy użyciu programu do rozliczenia PIT-ów

232 głosów
13%

samodzielnie wypełnię papierowy formularz PIT

39 głosów
3%

skorzystam z usług księgowego lub doradcy podatkowego

9 głosów
3%

zrobię to w inny sposób

9 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Związki zawodowe straszą wielkimi protestami, ale...
KS
sxc.hu
Money.pl

Związki zawodowe straszą wielkimi protestami, ale słabną w oczach

Podziel się tym artykułem:   

We wrześniu ruszają ogólnopolskie strajki. Tak zapowiadają wszystkie trzy związkowe centrale. Czy związkowcy mają dość siły, by szantażować rząd? Mają już tylko około dwóch milionów członków, a co roku ubywa od kliku do kilkudziesięciu tysięcy osób.

Wszystkie trzy najważniejsze centrale związkowe - NSZZ "Solidarność", Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych - od 26 czerwca jednomyślnie odmówiły udziału w Komisji Trójstronnej. Ma to być sprzeciw wobec narastającego lekceważenia ze strony rządu. Gest jest dramatyczny, bo prowadzi do - jak zapowiadają sami związkowcy - jednej z większych fali strajków w historii III Rzeczpospolitej. Ma się ona zacząć 11 września.

- "Nie będziemy uwiarygadniać premiera Donalda Tuska, bo my nie jesteśmy od jego PR-u, tylko jesteśmy od rozmów i negocjacji" - mówił na konferencji prasowej Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność".

 Tymczasem sytuacja samych związków jest nieciekawa. Od początku lat 90., zarówno "Solidarność" i OPZZ, sukcesywnie się kurczą. Tuż po przełomie roku 89. suma członków obu organizacji wynosiła 7,5 miliona. Dziś oba związki mają ich 1,5 miliona. To pięć razy mniej. W ogóle wszystkich związkowców - łącznie z szacunkową liczbą ponad 300 niezrzeszonych w trzech największych centralach - jest około 2 milionów.

*Dane za 2011 rok
Źródło: Historia i teraźniejszość związków zawodowych w Polsce, Money.pl i dane CBOS

Najgorsza sytuacja jest w OPZZ. Tam z ponad pięciu milionów członków zostało dziś niecałe 800 tysięcy. Najwięcej ubyło w latach 1989-1994, bo ponad 2,5 miliona. Średnia liczba członków w organizacjach zakładowych zrzeszonych w OPZZ spadła z 223 do 87 osób.

Rozwój OPZZ

Źródło: Historia i teraźniejszość związków zawodowych w Polsce

Podobną liczbą członków może pochwalić się NSZZ Solidarność. W związku jest dziś680 tys. osób. To trzy razy mniej niż w 1991 roku. Średnia liczba zrzeszonych w jednej organizacji zakładowej utrzymuje się na podobnym poziomie, ale znacznie zmalała sama liczba zakładów, w których "Solidarność" ma swoich ludzi.

Rozwój NSZZ "Solidarność"

Źródło: Historia i teraźniejszość związków zawodowych w Polsce i dane NSZZ Solidarność

Najstabilniej sytuacja wygląda w Forum Związków Zawodowych. To trzecia pod względem liczby członków centrala związkowa i ostatnia, która załapała się do Komisji Trójstronnej. Liczba osób w niej zrzeszonych jest dość stała, bo historia organizacji jest krótka. Związek powstawał na początku pierwszego dziesięciolecia XXI wieku.

Rozwój FZZ

Źródło: Historia i teraźniejszość związków zawodowych w Polsce

Fatalne informacje przynoszą także badania CBOS. Według opracowania z kwietnia tego roku, tylko pięć procent Polaków należy do związku zawodowego - czyli co dziesiąty pracownik najemny. Dlaczego jeszcze nigdy w historii odsetek Polaków deklarujących przynależność do tego typu organizacji nie był tak niski? 

Przyczyną słabnącej pozycji związków zawodowych jest niezadowolenie obywateli z ich działalności. Według CBOS, co trzeci zatrudniony Polak deklaruje, że w jego zakładzie pracy działa jakiś związek, ale większość z tej grupy nie dostrzega pozytywnego wpływu jego obecności na sytuację pracowników. Tylko co szósty badany widzi efekt pracy związkowców.

Dwie trzecie Polaków uważa, że związki zawodowe to organizacje o niskiej skuteczności, jeśli chodzi o obronę praw pracowniczych. Przeciwnego zdania jest tylko jedna czwarta badanych. Większość respondentów CBOS uznaje też, że związki zawodowe mają zbyt mały wpływ na decyzje polityczne.

A co twierdzą specjaliści? Doktor Jan Czarzasty ze Szkoły Głównej Handlowej, współautor opracowania "Historia i teraźniejszość związków zawodowych w Polsce" dostrzega trzy podstawowe problemy polskich organizacji tego typu.

- "Pierwszy z nich to średnia wieku pośród członków" - mówi dr Czarzasty. - "Przeciętny związkowiec zbliża się do pięćdziesiątki. Związki nie potrafią przełamać bariery pokoleniowej. Nie umieją przekonać ludzi młodych, by się zapisywali. Nakłady na pozyskiwanie nowych członkóww są w centralach niewielkie, nawet w "Solidarności", która ma na tym polu największe dokonania, a ich efekt współmierny - czyli słaby."

Procent zatrudnionych zrzeszonych w związkach

Finlandia

74%

Szwecja

70%

Dania

67%

Cypr

55%

Norwegia

52%

Malta

51%

Belgia

50%

Luksemburg

41%

Włochy

35%

Rumunia

33%

Irlandia

31%

Austria

28%

Słowenia

27%

Wielka Brytania

26%

Grecja

25%

Bułgaria

20%

Holandia

20%

Portugalia

19%

Hiszpania

19%

Niemcy

18%

Czechy

17%

Słowacja

17%

Łotwa

13%

Węgry

12%

Polska

12%

Estonia

10%

Litwa

10%

Francja

8%

Średnia unijna

23%

Źródło: worker-participation.eu

Dr Czarzasty mówi, że uzwiązkowienie spada we wszystkich krajach Europy. Wyjątkami są kraje skandynawskie - gdzie związki zarządzają funduszami, w których ludzie ubezpieczają się od utraty pracy - i w Wielkiej Brytanii. Tam z kolei prowadzą prężną działalność szkoleniową, pomagając ludziom odnaleźć się na rynku pracy.

Malejącą siłę związków dostrzegają także ich przedstawiciele. Kazimierz Kimso, szef dolnośląskich struktur Solidarności, spadek liczby członków w latach 90. tłumaczy zmianami restrukturazycyjnymi. Wiele zakładów upadło, a w wiele pozbyło się znacznej części załogi. Natomiast dzisiejszy odpływ ludzi ze związków, to już sprawa złożona.

Co do przyciągania w swoje szeregi młodych ludzi, to zdaniem przewodniczącego Kimso, znacznie szanse związków w tej kwestii zmniejszyli rządzący. Doprowadzili do tego, że 2,5 miliona takich ludzi wyjechało do pracy za granicę. Ale są też inne powody.

- "Na pewno jedną ze składowych tego problemu są szerokie uprawnienia, jakie rząd dał zakładom pracy. Na przykład umowy na czas określony całkiem blokują ludzi przed zapisywaniem się do "Solidarności". Oni boją się, że gdy przyjdzie koniec ich umowy, to pracodawca rozstanie się z nimi, by zatrudnić kogoś, kto do związków nie należy" - mówi szef dolnośląskiej Solidarności.

Dodatkowo dostrzega też nieprzychylną propagandę prowadzoną nie tylko przez środowiska polityczne, ale też i naukowe. Według niego, w telewizji, na uczelni, wpaja się ludziom, że związki są złe, że tylko szkodzą i awanturują się.

- "A przecież związki zawodowe to najlepszy z wymyślonych do tej pory mechanizmów służących pogodzeniu interesów pracodawców i pracowników" - wyjaśnia Kimso.


Maciej Czujko
Money.pl 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl