Gorące tematy
Kto powinien mieć obowiązek używania kas fiskalnych?
sondaż 208 głosów
59%

Wszyscy przedsiębiorcy bez wyjątku

122 głosów
27%

Przedsiębiorcy osiągający duże obroty

56 głosów
14%

Niektóre grupy zawodowe

30 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Wzrost wpływów z VAT ma charakter chwilowy i przypadkowy
KS
http://sxc.hu/
ISP Modzelewski i Wspólnicy

Wzrost wpływów z VAT ma charakter chwilowy i przypadkowy

Podziel się tym artykułem:   

Instytut Studiów Podatkowych w pełni podtrzymuje pesymistyczną ocenę kondycji dochodów budżetu państwa z tytułu podatku od towarów i usług i akcyzy w 2014 roku. 

Została ona zawarta w Raporcie podsumowującym najważniejsze doświadczenia 10-lecia podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego w Polsce (lata 2004-2014),  kwestionując optymizm w tym zakresie resortu finansów. 

Według oficjalnych danych dochody budżetowe z podatku od towarów i usług wyniosły za pięć miesięcy tego roku 53 mld zł, co jest w Informacji Ministerstwa Finansów z dnia 4 lipca 2014 r. uznane jako sukces, gdyż jest to więcej niż w zeszłym roku. Samo stwierdzenie jest prawdziwe, bo rok 2013 był tak zły (najgorszy w całej historii tego podatku – dochody ok. 113 mld zł, zwroty 80 mld zł). Ustalmy jednak dzięki czemu osiągnięto ów „sukces”. Głównymi czynnikami decydującymi o wzroście dochodów budżetowych w tym okresie są:

  1. generalna zmiana koncepcji obowiązku podatkowego z tytułu dostawy towarów i świadczenia usług na terytorium kraju z dniem 1 stycznia 2014 r., co spowodowało jednorazowe powstanie podwójnego podatku należnego w grudniu 2013 r. albo styczniu 2014 r. – zjawisko jednorazowe, dające dochody netto w wysokości ok. 7 mld zł,
  2. blokada zwrotów podatku stosowana przez prawie wszystkie urzędy skarbowe: otrzymanie przez podatników należnego zwrotu różnicy podatku w tym roku jest maksymalnie utrudnione, co zresztą publicznie potwierdził resort finansów; wie to każdy podatnik, który stosuje stawkę 0%. Zaawansowanie wypłat zwrotów od początku roku jest dużo niższe w porównaniu z 2013 r. i wynosi za pięć miesięcy około 25 mld zł (wielkość szacunkowa – brak danych oficjalnych).


Co wynika z powyższych faktów? Poprawa stanu dochodów jest przypadkowa i zależna od czynników subiektywnych. Jeżeli odejmiemy jednorazowy (nie występujący w zeszłym roku) efekt pierwszy – podwójny podatek należny z początku roku, to dochody w rachunku narastającym wyniosą już tylko 46 mld zł, czyli w rozliczeniu rocznym są na poziomie niższym niż w 2013 r., który był – jak wiadomo – najgorszy w historii tego podatku.

Problem blokady zwrotów tego podatku oczywiście ma również pozytywne skutki fiskalne, bo skala oszustw polegających na wyłudzeniu tych zwrotów wyniosła w 2013 r. około 16 mld zł (20% kwoty wypłaconych zwrotów). Gdyby w całości zlikwidować ten proceder, to dochody budżetu za poprzedni rok wynosiłyby prawie 130 mld zł (ok. 8% PKB, czyli wciąż na poziomie niższym niż przed załamaniem w latach 2009-2013). Zmniejszenie zwrotów w tym roku w porównaniu do 2013 r. wynosi około 9 mld zł, co oznacza, że gdyby kwoty te były na poprzednim poziomie, dochody budżetu państwa byłyby jeszcze niższe.

Jakie są więc przyczyny eksponowanej w Informacji resortu finansów poprawy stanu dochodów w stosunku do roku zeszłego? Jeżeli blokadą zwrotów w tym roku objęto by oszustów, wyłudzaczy i innych specjalistów od „agresywnego planowania podatkowego”, to bardzo dobrze. Trzeba przyznać, że tu obiektywnie nastąpiła zmiana na lepsze: właściwe organy zajęły się zwalczaniem oszustw podatkowych i dotyczy to zarówno służ podległych ministrowi spraw wewnętrznych, jak i urzędów kontroli skarbowej. Blokada zwrotów objęła jednak większość podatników, czyli również tych, którym się to legalnie należy, czyli poprawa ma sztuczny charakter.

Nieprawdą jest natomiast zawarte w powyższej Informacji resortu finansów stwierdzenie, że lepsze niż w zeszłym roku wyniki dochodów budżetowych są skutkiem wprowadzenia tzw. odwrotnego obciążenia w obrocie stalą i innymi metalami kolorowymi. W Informacji tej podano nawet ewidentną nieprawdę, że jakoby podatek ten „płaci nabywca”, nieprawda: ani dostawca ani nabywca tu nic nie płaci do budżetu. Aby poznać faktyczny skutek fiskalny wprowadzenia tych patologicznych rozwiązań, będących największym sukcesem lobbystycznym w historii tego podatku, proponujemy podanie do publicznej wiadomości (resort dysponuje tego rodzaju danymi):

  • ile pieniędzy wpłynęło w pierwszych pięciu miesiącach zeszłego roku z tego podatku od krajowych dostawców stali, miedzi i innych metali kolorowych, a ile w tym roku,
  • ile pieniędzy zwrócono podatku dostawcom tych towarów w zeszłym roku, a ile w tym roku (w analogicznych okresach),
  • jakie kwoty tego podatku wpłynęły w zeszłym roku od głównych nabywców tych towarów będących podatnikami w tym i w zeszłym roku (w analogicznych okresach).


Nie jest żadną tajemnicą, że cała ta branża nic nie płaci do budżetu, otrzymuje gigantyczne zwroty (tzw. odwrotne obciążenie jest zakamuflowaną stawką 0%).

Być może autorzy powyższej Informacji nie znają również projektu zmiany ustawy o podatku od towarów i usług, który powstał w resorcie finansów, gdzie między innymi faktycznie likwiduje się owo odwrotne obciążenie. Załącznik nr 11 do ustawy będzie mieć zastosowanie tylko w nielicznych przypadkach gdy dzienna sprzedaż na rzecz jednego nabywcy przekracza kwotę 20 tys. zł oraz zastosowanie zasad ogólnych opodatkowania przy sprzedaży na rzecz podatników zwolnionych. Czyli resort finansów po cichu wycofuje się (słusznie!) z tego szkodliwego pomysłu. Szkoda, że tak późno, bo straty budżetu państwa do końca tego roku wyniosą z tego tytułu ponad 10 mld zł.

Pragniemy również, bez jakiejkolwiek satysfakcji, przypomnieć, że prognozy resortu finansów dotyczące wpływów budżetowych w latach 2009-2013 zasadniczo się nie sprawdziły. Oczywiście życzymy, aby ten rok był to pierwszym wyjątkiem.


Zarząd Instytutu Studiów Podatkowych 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl