W październiku upadła rekordowa liczba firm budowlanych
http://sxc.hu/
Euler Hermes

W październiku upadła rekordowa liczba firm budowlanych

Darmowy program do rozliczania PIT

Windows, MacOS, Linux, iOS oraz Android

Rozlicz PIT online

lub pobierz za darmo

Euler Hermes Collections zebrał na podstawie oficjalnych danych – wydań Monitora Sądowego i Gospodarczego, informacje o upadłości 774 firm od początku roku (wobec 627 w ciągu 10 miesięcy 2011 r.). W październiku zanotowano 93 przypadki upadłości, tj. o 66% więcej niż w październiku 2011 roku (56 upadłości). 

  • W październiku w oficjalnych sądowych źródłach opublikowano ogłoszenia o upadłości 93 przedsiębiorstw (w październiku ubiegłego roku było ich 56).
  • W ciągu dziesięciu miesięcy sądy poinformowały o upadłości 774 polskich przedsiębiorstw (24% więcej niż w tym samym okresie 2011 roku – wówczas było to 627 upadłości).
  • W październiku odnotowano największą w tym roku liczbę upadłości firm budowlanych – 33 firmy – to najgorszy dla branży pod względem upadłości miesiąc od 2003 roku.
  • Firmy, których upadłość ogłoszono w październiku zatrudniały łącznie około 5,5 tys. osób, a ich zsumowany obrót wynosił około 1,4 mld złotych.
  • Pierwsza dziesiątka upadłych przedsiębiorstw to spółki z branż: budownictwo, przemysł stalowy oraz branża mięsna.
  • Wśród dziesięciu największych upadłości najwięcej, bo trzy firmy pochodziły z Wielkopolski, i to nie przypadek – najwięcej upadłości w październiku było właśnie w Wielkopolsce (15). W województwie łódzkim, wciąż jest jeszcze lepiej niż przed rokiem.
Wśród dziesięciu największych upadłości w październiku było sześć firm budowlanych. Wydaje się, iż to nic nowego… jednak widać pewne zaskakujące zmiany. Problemy miały już nie tylko firmy wyspecjalizowane w budownictwie drogowym, ale nawet dwu-trzykrotnie częstsze od nich przypadki upadłości zanotowano wśród firm budownictwa ogólnego i mieszkaniowego… Po raz pierwszy pojawiły się w statystyce upadłości, i to od razu w widocznej ilości (cztery takie przypadki, czyli tyle ile firm budujących drogi i mosty), firm wyspecjalizowanych w budowie rurociągów przesyłowych, sieci rozdzielczych a także linii telekomunikacyjnych. Jest to po części zapewne skutek upadłości największej jak dotychczas spółki budowlanej, która realizując projekty związane z tego typu infrastrukturą przesyłową była ich głównym wykonawcą.

Ponownie budownictwo wiedzie prym w smutnej statystyce…

Trzydzieści trzy upadłości firm budowlanych – to najgorszy dla branży pod względem upadłości miesiąc nie tylko w tym roku (ale też od wielu lat, przynajmniej od 2003 r.), gorszy niż dotychczasowy czarny maj (26 upadłości firm budowlanych). Łącznie w tym roku ogłoszono dotychczas upadłość 233 firm budowlanych, o 80% więcej niż w roku ubiegłym (127 upadłości w okresie I-X 2011) i aż czterokrotnie więcej, niż w tym samym okresie w 2008 roku.

Przemysł meblarski – wciąż widoczne efekty zmniejszonego popytu, ale widać też…

W pierwszym półroczu analitycy Grupy Euler Hermes sygnalizowali bankructwa 6 producentów mebli i 4 ich dystrybutorów, to do końca października upadłości było więcej: od początku roku upadło już 17 producentów mebli oraz 8 ich dystrybutorów. Zapewne drugie tyle upadłości dotyczyło producentów i dystrybutorów innych artykułów wyposażenia mieszkań, w tym oświetlenia, tkanin obiciowych, dywanów.

Dystrybutorzy mebli, którzy nie poradzili sobie z sytuacją zaliczali się wyłącznie raczej do grupy mniejszych podmiotów – o obrotach do maksymalnie 8-12 milionów złotych. Wśród producentów mebli, którzy nie poradzili sobie z gorszą koniunkturą oprócz firm małych, rodzinnych były też firmy o obrotach nie tylko 20, ale i 60 milionów złotych i zatrudniających od 200 do 540 osób.

Jak mówi Grzegorz Hylewicz, Dyrektor Windykacji w Euler Hermes Collections: „Produkcja mebli spadła w ślad za spadkiem popytu w kraju jak i za granicą, ale w trzecim kwartale duża część firm zdążyła już dostosować się do nowej sytuacji rynkowej, ograniczając produkcję i koszty. Obecnie sytuacja w kwestii płatności za komponenty do produkcji mebli ustabilizowała się. Duża część producentów dostosowała swoją strukturę do popytu - zbilansowała więc też koszty i opóźnienia płatności wobec dostawców już nie rosną.”

Liczba upadłości producentów mebli jak na razie nie zmniejsza się, a nawet rośnie (11 bankructw w 3 miesiące), podczas gdy w dwóch ostatnich latach upadłości w branży były sporadyczne (analizując oficjalne upadłości na drodze sądowej). „Wypada mieć nadzieję, że szybkość reakcji, elastyczność działania firm meblarskich (o czym świadczy zatrzymanie wzrostu zadłużenia wobec dostawców) przyniesie efekty i pozwoli z czasem zatrzymać też tendencję wzrostową upadłości w branży” - dodaje Grzegorz Hylewicz.

Reperkusje problemów budownictwa – już nie tylko podwykonawcy, ale dostawcy i producenci…

Firmy transportowe, firmy prowadzące m.in. prace ziemne i inni wyspecjalizowani podwykonawcy – to o ich problemach najczęściej słyszeliśmy w ostatnich miesiącach. Aż dziwne, że mniej było słychać o problemach firm dostarczających materiały budowlane – do czasu jednak… Je także w sposób strukturalny dotknęły zatory płatnicze w budownictwie: najczęściej hurtowników materiałów budowlanych, drewna i artykułów sanitarnych (tylko w październików opublikowano sześć ogłoszeń o ich upadłości), ale też np. producentów pokryć dachowych (dwa takie przypadki w skali miesiąca).

Perspektywy – sytuacja budownictwa poprawi się nie wtedy, gdy wrócą duże inwestycje, ale gdy będą też inaczej realizowane (rozliczane)

Wykorzystanie w październiku mocy produkcyjnych branży budowlanej na poziomie 75% (jak podał GUS) zaskoczyło nas in plus, spodziewać się można było gorszych danych… Z drugiej strony - jak mówi Tomasz Starus, Dyrektor Biura Oceny Ryzyka i Główny Analityk w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes, „problemy budownictwa wynikają nie ze zbyt małych zamówień, ale przede wszystkim ze sposobu ich rozliczania przez zamawiającego, czyli często przez instytucje publiczne. Ba – skala zamówień była nawet zbyt duża! Może wydawać się to kontrowersyjne, ale była za duża do udźwignięcia nawet dla największych firm w narzuconym przez zamawiającego modelu prowadzenia i finansowania prac, zakładającym de facto nie tylko wykonywanie, ale i stosunkowo długie finansowanie przez wykonawcę prowadzonych prac. Firmy budowlane ucierpiały więc przede wszystkim z powodu ponoszonych kosztów finansowych (konieczność finansowania się poprzez kredyty na niespotykana wcześniej skalę), które wzrosły także z powodu narzuconych przez zamawiającego innych warunków: skrajnie niskich marż (sposób wyłaniania oferty) czy nieindeksowania wzrostu kosztów budowy. Można więc powiedzieć, iż kłopoty budownictwa w dużej części wynikają z dominującej pozycji zamawiającego – czyli państwa i jego instytucji… Dopóki to się nie zmieni – a jak widać instytucje publiczne nie poczuwają się w ogóle do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, dopóty branża nie będzie miała szansy na trwałą odbudowę swojego potencjału (bo jak pomóc jej może np. ingerencja w umowy z podwykonawcami?)… W budownictwie niestety sprawdza się teza, iż za dużo państwa w gospodarce psuje rynek…

Zmiany na mapie regionów z aktualnie największymi problemami…

Obecnie najbardziej widoczny jest wzrost liczby upadłości w województwie wielkopolskim, co wiąże się z problemami w branżach budowlanej (m.in. firmy wyspecjalizowane w budowie rurociągów i sieci przesyłowych) i meblowej. W porównaniu do analogicznego okresu w 2011 roku liczba upadłości w Wielkopolsce wzrosła o połowę – najwięcej spośród prężnych gospodarczo regionów. Spowolniła natomiast tendencja dużego wzrostu upadłości w województwie dolnośląskim. Nie zawsze liczba upadłości świadczy o skali problemu, czego przykład mamy na Podkarpaciu: październik był kolejnym miesiącem, w którym w tym regionie upadały firmy związane z budownictwem. Nie były to więc np. małe firmy usługowe, ale przedsiębiorstwa istotne dla lokalnych społeczności, podobnie jak w województwie podlaskim.

Województwa śląskie i mazowieckie „zamieniły się” można powiedzieć charakterystyką upadłości. O ile w poprzednich miesiącach na Mazowszu upadały firmy małe, często usługowe a na Śląsku większe – m.in. związane z budownictwem, to w październiku sytuacja była odwrotna. Mimo 13 przypadków upadłości na Śląsku można powiedzieć, iż nie były one zbyt dotkliwe dla lokalnego rynku, dotyczyły bowiem firm małych, o zatrudnieniu do 20 osób i obrocie kilku, maksymalnie kilkunastu milionów złotych. Na Mazowszu tymczasem widoczne były – rzadkie tu w minionych miesiącach – problemy budownictwa. W tej branży działali najwięksi tu bankruci (obroty 40-80 milionów złotych, zatrudnienie do 900 osób). Oprócz budownictwa na Mazowszu widoczne w październiku były problemy hurtowni – upadło ich tutaj aż pięć.

 

Euler Hermes

 


Loading Comments
Gorące tematy
Czy przywrócenie odliczenia 50% kosztów uzyskania przychodu?
Wyniki sondażu: sondaż 58 głosów
14%

Jest sprawiedliwe, bo twórcy uzyskują niskie zarobki?

8 głosów
62%

Jest niesprawiedliwe w stosunku do pozostałych podatników?

36 głosów
24%

Powinno zostać rozszerzone o kolejne grupy zawodowe?

14 głosów
Kalendarz podatnika

Formularze PIT

Formularze PIT do druku

Zainteresuje cię także
W lipcu upadło 98 firm – najwięcej od dekady