Gorące tematy
W jaki sposób rozliczysz się w 2018 r. z fiskusem?
sondaż 289 głosów
80%

przez internet przy użyciu programu do rozliczenia PIT-ów

232 głosów
13%

samodzielnie wypełnię papierowy formularz PIT

39 głosów
3%

skorzystam z usług księgowego lub doradcy podatkowego

9 głosów
3%

zrobię to w inny sposób

9 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
To nie koniec upadłości biur podróży?
KS
http://sxc.hu/
Money.pl

To nie koniec upadłości biur podróży?

Podziel się tym artykułem:   

Biuro podróży OK Services Travel z Bielska-Białej zgłosiło do śląskiego urzędu marszałkowskiego oświadczenie o niewypłacalności. W ciągu dwóch tygodni ma ogłosić upadłość. To piąta firma z branży turystycznej, która w tym roku zniknęła z rynku. 

Z powrotem do kraju klientów biura może być zatem problem, bo sytuacja turystów niewypłacalnych biur w tym roku jest jeszcze gorsza niż przed zeszłoroczną falą bankructw, mimo zapewnień minister sportu, że zajmie się sprawą. Na sprowadzenie do kraju 750 klientów OK Services Travel oraz zwrot ewentualnych wpłat osobom, które nie zdążyły wyjechać, marszałek województwa śląskiego dysponuje kwotą zaledwie 58 tysięcy złotych - tyle wynosi gwarancja ubezpieczeniowa biura wykupiona w TU Europa.

W zeszłym roku pokrycie kosztów powrotów do kraju z niewystarczających gwarancji ubezpieczeniowych wzięli na siebie marszałkowie województw, na co wydali niemal milion złotych. W tym roku zapowiedzieli, że nie będą tego robić, bo nie mają do tego ram prawnych, a Regionalne Izby Obrachunkowe zakwestionowały zeszłoroczne rozliczenia. Musieli się zwrócić na drogę sądową, by odzyskać pieniądze od Skarbu Państwa. Dlatego w tym roku będą działać tylko w granicach sum z gwarancji ubezpieczeniowych.

Kto zatem zapłaci za sprowadzanie turystów zza granicy? Niewykluczone, że będą musieli radzić sobie sami. Choć jak tłumaczy Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki, problem jest mniejszy, niż media go przedstawiają. - Wniosek, że pieniędzy z gwarancji ubezpieczeniowych nie starcza na sprowadzanie turystów do kraju, jest nieuprawniony. To nie jest zasadą. W zeszłym roku było kilka takich przypadków na piętnaście upadłości. Innym problemem jest problem zwrotu dokonanych przedpłat, choć i w tym przypadku nie jest tak, że tych pieniędzy zawsze brakuje - podkreśla.

Eksperci zapewniają jednak, że sytuacja w branży turystycznej jest lepsza niż przed rokiem, kiedy z rynku zniknęło 15 firm. Wpływ na to ma bardziej stabilna sytuacja na rynku walut i nieduże wahania cen paliw. W tym roku biura podróży mają także więcej klientów - od początku sezonu sprzedaż pakietów turystycznych była o około 10 procent wyższa niż przed rokiem - wynika z danych Polskiej Izby Turystyki.

Nauczeni zeszłorocznymi doświadczeniami i słabymi wynikami finansowymi za rok 2011, touroperatorzy przygotowali w tym roku też bardziej racjonalną ofertę. Przekłada się na wyższy wskaźnik wypełnienia samolotów, a w konsekwencji najprawdopodobniej lepsze wyniki finansowe branży.

Mimo to nadal sporo firm ma problemy finansowe. W Krajowym Rejestrze Długów notowanych jest obecnie 459 podmiotów z branży turystycznej, których zadłużenie sięga w sumie ponad 9,5 mln złotych. W analogicznym okresie zeszłego roku w rejestrze było 446 podmiotów, zadłużonych w sumie na nieco ponad 6 mln zł. Ale specjaliści KRD uspokajają:

- W tym roku sytuacja jest zdecydowanie lepsza, bo nie przybywa nowych dłużników. Co prawda zwiększyła się kwota zadłużenia, ale to dotyczy starych dłużników: jeżeli ktoś sobie nie radził, to najwyraźniej niełatwo jest mu wyjść na prostą - mówi Andrzej Kulik z KRD.

Obecnie najwięcej dłużników to małe biura, działające lokalnie oraz agencje pośredniczące w sprzedaży, które dużo wydają na promocję, a sprzedają zbyt mało wycieczek, by utrzymać się z prowizji. Ich wierzycielami są głównie hotelarze, przewoźnicy, agencje reklamowe i ubezpieczyciele.

Czy te firmy mogą upaść? - Oczywiście, że istnieje takie ryzyko - mówi Andrzej Kulik. Takiego zdania jest Agnieszka Gujgo z Urlopy.pl, agencji pośredniczącej w sprzedaży oferty innych touroperatorów. - Myślę, że nadal może dochodzić do upadków tych podmiotów, które nie radzą sobie finansowo. Ale będą to raczej małe firmy, a nie tak spektakularne przypadki jak zeszłoroczny upadek Sky Club.

Jak wynika z danych firmy badawczej PhoCusWright, polski rynek turystyczny wart jest około 14,5 mld złotych i jest dość rozdrobniony. Działa na nim ponad 3,5 tysiąca przedsiębiorstw. Niemniej jedna trzecia rynku jest udziałem największych - obroty pierwszej trzydziestki osiągają 3,97 mld zł. Widać tu jednak dominację pierwszych pięciu firm, której obroty sięgają 2,76 mld zł - wynika z danych zebranych przez tygodnik branżowy Wiadomości Turystyczne.

W ubiegłym roku największe obroty miała Itaka - 1139,07 mln zł, przed TUI Poland - 641,25 mln zł i Rainbow Tours - 456,62 mln zł. Także te firmy miały najwięcej klientów: Itaka - 475 tys., TUI - 220,6 tys., Rainbow Tours - 154 tys. Niełatwo im jednak wypracować zysk. Z tej trójki w zeszłym roku zarobiła tylko Itaka i Rainbow Tours, TUI Poland straciło 1,657 mln zł. - Na masowej turystyce, w której liczy się niska cena oferty, trudno zarobić, a duże zyski mają spółki organizujące egzotyczne wyjazdy dla niewielkich grup klientów - tłumaczy szef Neckermanna. Jego firma w zeszłym roku też straciła ponad 2,5 mln zł.


Paulina Pacuła
Money.pl

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl