Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 313 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
21%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

65 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

191 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Sprawiedliwości stało się zadość, - tylko kto za to...
Kamil Sztandera
sxc.hu
Podatnik.info

Sprawiedliwości stało się zadość, - tylko kto za to zapłaci?

Podziel się tym artykułem:   

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał 453 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia byłemu prezesowi Wydawnictw Naukowo-Technicznych Bogusławowi Seredyńskiemu za bezpodstawne zatrzymanie go w 2009 r. przez CBA. Rekompensata zostanie wypłacona ze środków Skarbu Państwa. 

Jest to jedno z największych zasądzonych dotychczas w Polsce odszkodowań za bezprawne zatrzymanie przez organy ścigania. Należy jednak pamiętać, że poszkodowany domagał się  1,5 mln zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i ponad 500 tys. zł odszkodowania za straty moralne i materialne. Ostatecznie sąd przyznał Bogusławowi Seredyńskiemu 403 tys. zł odszkodowania za poniesione szkody materialne i 50 tys. zł za straty moralne.

Bezpodstawne i rujnujące karierę zawodową zatrzymanie

Podczas ogłaszania wyroku sędzia Piotr Gąciarek stwierdził, że przed aresztowaniem wnioskodawca miał dość wysoki status społeczny. Po aresztowaniu jego życie uległo drastycznemu załamaniu zarówno w sferze zawodowej, jak i osobistej. Dodatkowo informacja o zatrzymaniu została nagłośniona przez największe polskie media, w wyniku czego poszkodowany utracił dobre imię. Ponadto zdaniem sędziego cała otoczka medialna towarzysząca prowadzeniu śledztwa przez CBA była zbędna.

Przypomnijmy, że do zatrzymania Seredyńskiego doszło 23 września 2009 r., razem z prawniczką i celebrytką Weroniką Marczuk. Oboje byli celem akcji agentów CBA, - Tomasza Kaczmarka (aktualnie jest on emerytowanym agentem oraz posłem Prawa i Sprawiedliwości) oraz Mirosława Gładysza (obecnie asystent społeczny Kaczmarka). Agenci udając zainteresowanie zakupem WNT upili byłego prezesa, a następnie próbowali wręczyć mu łapówkę. W wyniku działań CBA Seredyński i Marczuk stracili pracę. Natomiast prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo i oczyściła z zarzutów oboje podejrzanych.

Powyższa historia pokazuje, że losy bohaterów głośnego filmu „Układ zamknięty” to nie tylko fikcja, ale także polska rzeczywistość.

Kolejna pomyłka CBA

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy zatrzymani przez CBA okazują się niewinni, a Skarb Państwa musi wypłacić im przyznane przez sąd odszkodowanie. W 2012 r. 20 tys. zł rekompensaty otrzymał za niesłuszne zatrzymanie w tzw. aferze przeciekowej były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w rządzie PiS Janusz Kaczmarek. 30 sierpnia 2007 r. doszło do zatrzymania przez ABW Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego (później sąd przyznał mu 10 tys. zł odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie przez CBA) oraz szefa PZU Jaromira Netzla. Całej trójce zarzucono utrudniane śledztwa w sprawie przecieku dotyczącego akcji CBA. Następnie prokuratura urządziła medialny spektakl obciążający byłego szefa MSWiA. Ostatecznie śledztwo zostało umorzone z uzasadnieniem, że faktycznie nie można stwierdzić, czy do jakiegokolwiek przecieku w ogóle doszło.

Oprócz tego kwoty 100 tys. zł odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie przez CBA domaga się Andrzej Piechocki, były doradca ministra przekształceń własnościowych i szef rad nadzorczych spółek giełdowych MNI, MIT oraz Hyperion. Wyszedł on z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości 3 mln zł. Ostatecznie w marcu 2012 r. Sąd Rejonowy w Katowicach uznał zatrzymanie Piechockiego za nieuzasadnione. 

Rekordowa suma odszkodowań dla obywateli

Jak donosi „Puls Biznesu”, w 2012 r. Polacy w wyniku wyroków sądowych uzyskali aż 400 mln zł odszkodowań od Skarbu Państwa. Należy jednak pamiętać, że obywatele zdołali wygrać z reprezentującą interesy państwa Prokuraturą Generalną tylko co 30. sprawę, ponieważ na ponad 4 tys. złożonych pozwów tylko 3,6 proc. zakończyło się dla nich korzystnym wyrokiem. Niespełna 4 lata temu wartość przyznawanych Polakom przez sądy odszkodowań była dziesięciokrotnie mniejsza niż w ubiegłym roku. Najczęściej rozstrzygane sprawy dotyczą niesłusznie zajętego mienia (szczególnie nieruchomości), zadośćuczynienia za przebywanie w przeludnionych celach oraz spraw podatkowych.

Kiedy odpowiedzialność poniosą urzędnicy?

Jak wcześniej informował w artykule „Rząd pod sąd” Podatnik.info, coraz bardziej nasila się społeczna presja, aby urzędnicy ponosili odpowiedzialność finansową za swoje błędy. Polacy mają dość sytuacji, w których tylko z pieniędzy podatników wypłacane są odszkodowania ofiarom urzędniczych pomyłek.

Rząd próbuje walczyć z tym niesprawiedliwym procederem. W tym celu od dwóch lat obowiązuje ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych. Należy jednak podkreślić, że jeszcze żaden urzędnik nie został ukarany finansowo za swój błąd.

Zdaniem wielu ekspertów główną przyczyną takiego stanu rzeczy są skomplikowane przepisy. Aby ukarać urzędnika, najpierw musi zakończyć się postępowanie, zapaść prawomocny wyrok sądu i zostać wypłacone odszkodowanie osobie poszkodowanej przez funkcjonariusza publicznego. 


Podatnik.info

 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl