Gorące tematy
Czy przez 500+ kobiety świadomie rezygnują z pracy?
Wyniki sondażu: sondaż 176 głosów
50%

Tak

88 głosów
15%

Nie

27 głosów
1%

Nie mam zdania

1 głosów
34%

To wina pracodawców, bo za mało im płacili

60 głosów
Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Restauratorzy liczą na naszą niewiedzę
KS
sxc.hu
Skarbiec.biz

Restauratorzy liczą na naszą niewiedzę

Podziel się tym artykułem:   

Drinki alkoholowe niemalże bez alkoholu, pierogi z kapustą bez kapusty i gigantyczny rachunek z cenami, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia. Restauracje coraz częściej oszukują klientów. Najgorzej jest w lokalach zlokalizowanych w kurortach turystycznych. 

O tym, że źle dzieje się w restauracjach, mówiło się od dawna, ale dopiero w 2011 roku okazało się, na jak wielką skalę jesteśmy oszukiwani. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów opublikował raport, w którym wziął „pod lupę” lokale gastronomiczne. Sprawdzał rzetelność obsługi, prawidłowość uwidaczniania cen, jakość surowców, przestrzeganie warunków magazynowania żywności oraz okres jej trwałości. W 2010 roku skontrolowano łącznie 424 placówki o różnym profilu działalności: zlokalizowane na dworcach kolejowych i autobusowych, restauracje i kluby nocne, placówki w miejscach o nasilonym ruchu turystycznym, bary mleczne i restauracje typu fast food. Nieprawidłowości wykryto w 80 % badanych lokali. Okazało się, że wiele z nich oferuje potrawy i napoje niewłaściwej jakości, sprzedaje towary przeterminowane, wydaje zbyt małe porcje posiłków lub podmienia produkty i składniki na tańsze. Ponadto, klienci padali ofiarami nierzetelnej obsługi, która zawyżała rachunki (niekiedy nawet o 17 zł), poprzez doliczanie niezamówionego dania, bądź naliczania kwot wyższych, niż podawano w cenniku.

Ser wędzony zamiast oscypka

Najgorzej w raporcie wypadły placówki zlokalizowane w kurortach zimowych. Na 52 skontrolowanych lokali, aż w 46 wykryto nieprawidłowości. Najczęstszym oszustwem okazało się oferowanie produktów tańszych, niż te podawane w karcie dań. W jednej z górskich restauracji, zamiast oscypka serwowano zwykły ser wędzony; w jadłospisach deklarowano ryby: dorsza i solę, natomiast na stanie placówek nie stwierdzono takich produktów, a jedynie tańsze substytuty: czarniaka i limandę żółtopłetwą. Oszczędzano także na oleju – i tu cytat z raportu: „Tłuszcz posiadał ciemnobrązową barwę, był zanieczyszczony pozostałościami surowców wcześniej na nim smażonych, a na jego powierzchni stwierdzono obecność kożucha”. Wszystko w myśl zasady, że klient i tak się nie zorientuje.

Tańsze substytuty

Choć oszustwa najczęściej zdarzają się w lokalach gastronomicznych zlokalizowanych w miejscowościach turystycznych, nie oznacza to, że pozostałe lokale są od nich wolne. Najczęściej oszukiwani jesteśmy na porcjach posiłków. Wiele lokali nie podaje w menu wagi potraw, posiłki serwuje „na oko”, za każdy jednak licząc taką samą cenę. Bardzo często podmienia się składniki dań na tańsze. Zamiast dorsza dostajemy czarniaka, zamiast masła – tłuszcz mleczny, zamiast sera – wyrób seropodobny, a soku – napój lub nektar. Grzechem lokali gastronomicznych jest także oferowanie produktów przeterminowanych. W  jednej z restauracji Inspekcja Handlowa odkryła w chłodni mrożone pierogi z truskawkami przeterminowane o 2 lata i 10 miesięcy, w innej: mrożoną pizzę, która do spożycia nadawała się ponad 2 lata temu. Problemem jest także „odświeżanie” produktów i stosowanie ich do dań, w których ciężko wykryć oszustwo, np. bigos czy gulasz. Dodatkowo, duże zastrzeżenia budzą warunki sanitarne w których przygotowywane są posiłki, dotyczy to zwłaszcza lokali nadmorskich: brudne, tłuste podłogi i blaty produkcyjne, zanieczyszczony sprzęt kuchenny.

Nie daj się oszustom

Jak nie dać się oszukać? Po pierwsze - należy sprawdzić, czy w menu podane są nie tylko ceny, ale i gramatura dań. Zaniżanie masy potraw i zawyżanie cen, poprzez na przykład doliczanie do rachunku serwisu kelnerskiego bez naszej zgody i wiedzy, to jedne z najczęstszych oszustw. Wykryć oszustwo może nam pomóc zmysł smaku. Jeśli cokolwiek nieprawidłowego wyczujemy w daniu, zawsze możemy zgłosić jego reklamację. Wiele o samym lokalu może powiedzieć nam jego wystrój, zaangażowanie obsługi oraz wygląd toalet. Przy wyborze restauracji dobrze sprawdza się też poczta pantoflowa. Warto przed wybraniem się do konkretnego lokalu zapytać o zdanie na jego temat znajomych lub sprawdzić opinie w sieci. Pomogą dokonać wstępnej selekcji. 


Portal Skarbiec.Biz

 

Podziel się tym artykułem: