Gorące tematy
Czy ostatnie zmiany w VAT są korzystne dla firm?
Wyniki sondażu: sondaż 8 głosów
50%

Tak, ułatwią prowadzenie działalności

4 głosów
25%

Nie, utrudnią prowadzenie działalności

2 głosów
25%

W praktyce niewiele zmienią w funkcjonowaniu firm

2 głosów
Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Recepta jak wystawić fikcyjną fakturę
KS
sxc.hu
ISP Modzelewski i Wspólnicy

Recepta jak wystawić fikcyjną fakturę

Podziel się tym artykułem:   

Odpowiedź na to interesujące pytanie można znaleźć w znowelizowanym rozporządzeniu fakturowym z dnia 1 stycznia 2013 r.

Jak wiem, zgodnie z nowym §6 ust. 1 rozporządzenia „fakturowego” z dnia 28 marca 2011 r. każdy podatnik podatku od towarów i usług będący dostawcą towarów (usługodawcą) może powierzyć fakturowanie swojemu nabywcy (usługobiorcy), będącym też podatnikiem tego podatku.

Podstawą tego „powierzenia” musi być porozumienie, o którym mowa w tym przepisie, a podatnik (dostawca lub usługodawca) ma obowiązek określić sposób zapewnienia autentyczności pochodzenia, integralności treści i czytelności faktur wystawionych przez jego kontrahenta w końcu w jego przecież imieniu. Czyli pomysł jest spójny: standard fakturowy określa ten, kto za nie odpowiada, czyli dostawca (usługodawca), który wskaże tego, kto te faktury wystawia. Aby określić ten standard podatnik musi go spisać, zatwierdzić i podać do wiadomości, czyli przyjąć REGULAMINY FAKTUROWANIA.

I tu zabrało głos nasze nieocenione ministerstwo finansów, które w stosownym Komunikacie z końcem zeszłego roku powiedziało (naprawdę: można sprawdzić), że „Przedsiębiorca nie jest obowiązany do stosowania żadnych technicznych praw oraz wdrażania jakichkolwiek regulaminów” (zob. „Zmiany w zakresie fakturowania”, opublikowane na stronach Ministerstwa Finansów). Czyli nabywca nawet bez porozumienia może wystawiać „w imieniu dostawców lub usługodawców” faktury jakie chce, odliczać z nich podatek naliczony a forma, treść oraz zakres tych dokumentów nie musi być przez kogokolwiek określany, bo przecież przedsiębiorca – jak twierdzi resort finansów – nie musi wdrażać „żadnych regulaminów”. Teraz już każdy wie, jak odliczać ten podatek na podstawie fikcyjnych faktur, które w dodatku nabywca (usługobiorca) wystawi sam na siebie, ale w „imieniu dostawcy (usługodawcy)”. A potem resort oficjalnie się dziwi, że spadają dochody budżetowe, które są ponoć wynikiem jakiegoś „spowolnienia”.


Prof. dr hab. Witold Modzelewski
Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy

 

Podziel się tym artykułem: