Gorące tematy
W jaki sposób rozliczysz się w 2018 r. z fiskusem?
sondaż 289 głosów
80%

przez internet przy użyciu programu do rozliczenia PIT-ów

232 głosów
13%

samodzielnie wypełnię papierowy formularz PIT

39 głosów
3%

skorzystam z usług księgowego lub doradcy podatkowego

9 głosów
3%

zrobię to w inny sposób

9 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Dominują tendencje do wolniejszego wzrostu cen
KS
http://sxc.hu/
BIEC

Dominują tendencje do wolniejszego wzrostu cen

Podziel się tym artykułem:   

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniemkierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym br. ponownie spadł oblisko 0,5 punktu.

Nieprzerwany spadek WPI trwa od lipca ubiegłego roku, zaś pierwsze sygnały świadczące o tym że ceny będą rosły wolniej pojawiły się już jesienią 2011 roku. Obecnie dominują w gospodarce tendencje dezinflacyjne. Jednak o stopniowym wyczerpywaniu się sił działających w kierunku wolniejszego wzrostu cen świadczyć może fakt, że w ostatnich dwóch miesiącach tempo spadku wskaźnika nieco wyhamowało. Spośród dziewięciu składowych obecnie pięć działało w kierunku dalszego obniżania się inflacji a cztery w kierunku jej wzrostu.

 


Najsilniejszy wpływ na spadek wskaźnika miały niższe niż przed miesiącem oczekiwania producentów na wzrost cen. Raptowny wzrost tych oczekiwań z ubiegłego miesiąca został skorygowany a nawet spadł poniżej poziomu z końca ubiegłego roku. Jednak zauważyć warto, że coraz więcej branż oczekuje wzrostu cen na produkowane przez siebie produkty. Tendencje takie dominują wśród producentów żywności, tekstyliów, w branży chemicznej i farmaceutycznej. Najprawdopodobniej mamy do czynienia ze splotem czynników, które decydują o nasileniu się tendencji do podnoszenia cen u coraz liczniejszej grupy producentów. Część producentów wyczerpała możliwości dalszej redukcji kosztów, które gwarantowałyby zachowanie rentowności produkcji. Ponadto ceny surowców na światowych rynkach zaczynają powoli rosnąć i zmiany kursu złotego nie są w stanie w całości zrekompensować wzrostu cen importowanych surowców. To z kolei podnosi koszty wytwarzania i ogranicza możliwości utrzymywania cen na niezmienionym poziomie. Rosną nie tylko ceny surowców przemysłowych, ale również wzrastają ceny żywności na światowych rynkach. Marże realizowane przez producentów żywności należą do jednych z najniższych. Stąd możliwości redukcji cen są znacznie mniejsze. Ponadto, eksport polskiej żywności od momentu wejścia Polski do UE wzrósł o 129% a w pierwszych trzech kwartałach ub. roku osiągnął dwucyfrową dynamikę. Producenci tej branży nie narzekają na spadek popytu, co wpływa na większy niż w innych branżach wzrost cen.

Kolejna składowa, która silnie działała w kierunku spadku inflacji to zmniejszenie odsetka wykorzystania mocy produkcyjnych w sektorze przemysłowym. Na początku tego roku średnie wykorzystanie mocy wytwórczych wyniosło niewiele ponad 73%. Jeszcze w połowie ubiegłego roku przedsiębiorstwa wykorzystywały moce produkcyjne w ponad 75%. Niższe zaangażowanie mocy wytwórczych w proces produkcji jest wyrazem słabnącej koniunktury, jednocześnie zmniejsza presję inflacyjną ze względu na niższe koszty związane z utrzymywaniem parku maszynowego oraz niższą skłonnością przedsiębiorstw do inwestowania.

Od początku 2012 roku spadały ceny importu. Sprzyjała temu tendencja do umacniania się złotego oraz spadające ceny surowców. Ostatnie dostępne dane za październik ub. roku wskazują na dalszy spadek cen importu. Jednak w sytuacji gdy ceny surowców na światowych rynkach będą w 2013 roku rosły, czemu może sprzyjać poprawa światowej koniunktury, tendencja po stronie cen importu może ulec odwróceniu.

W dalszym ciągu zmniejsza się zaangażowanie kredytowe konsumentów. W całym 2012 roku obserwowaliśmy słabnącą dynamikę zobowiązań gospodarstw domowych z tytułu kredytów, zaś w ciągu ostatnich trzech miesięcy dynamika należności konsumentów wobec banków była ujemna zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym. Oznacza to odwrót gospodarstw domowych of finansowania zakupów kredytem bankowym. W najbliższych miesiącach trudno spodziewać się przełamania tej tendencji. Postępujący spadek aktywności gospodarki, brak perspektyw na wzrost dochodów a nawet okresowy ich spadek, nasilające się zagrożenia utratą pracy i w rezultacie kurczenie się wcześniej zgromadzonych oszczędności powoduje odraczanie decyzji o poważniejszych zakupach, co zmniejsza zainteresowanie kredytem bankowym.

Wśród składowych wskaźnika, które działały w kierunku nasilenia presji inflacyjnej w najbliższej przyszłości najbardziej może niepokoić znaczny wzrost jednostkowego kosztu pracy w sektorze przetwórczym. Niemal w całym 2012 roku jednostkowe koszty pracy spadały a pod koniec ubiegłego roku proces ten nawet uległ przyspieszeniu. Oznaczało to poprawę wydajności pracy w firmach i wzrost konkurencyjności polskiej oferty produkcyjnej, co jest jednym z warunków przetrwania w okresach pogarszającej się koniunktury. Obecny wzrost kosztów pracy może mieć charakter krótkookresowy i wynikać głównie z wyjątkowo słabych danych nt. produkcji sprzedanej przemysłu w grudniu ub. roku. Jednak gdyby sygnały o wzroście tej kategorii kosztów powtarzały się i nasilały, w przyszłości zagrażać to może stabilności cen.

Kolejny komponent wskaźnika, który również po raz pierwszy od dłuższego czasu wzrósł, to ceny usług transportu i magazynowania. Wzrost ten wynika głównie z wyższych w stosunku do poprzednich miesięcy cen usług magazynowych, podczas gdy ceny transportu w dalszym ciągu spadają.

Wzrosło zadłużenie skarbu państwa (ostatnie dostępne dane za listopad ub. roku). Wynikało ono głównie z prefinansowania potrzeb pożyczkowych tegorocznego budżetu a nie ze wzrostu zobowiązań wydatkowych państwa w 2012 roku.



Maria Drozdowicz

www.biec.org

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl