Gorące tematy
Czy przez 500+ kobiety świadomie rezygnują z pracy?
Wyniki sondażu: sondaż 176 głosów
50%

Tak

88 głosów
15%

Nie

27 głosów
1%

Nie mam zdania

1 głosów
34%

To wina pracodawców, bo za mało im płacili

60 głosów
Kalendarz podatnika
Bieganie coraz bardziej popularne wśród ludzi biznesu
KS
http://sxc.hu/
Skarbiec.biz

Bieganie coraz bardziej popularne wśród ludzi biznesu

Podziel się tym artykułem:   

Ukończenie maratonu, i to w dobrym czasie, coraz częściej staje się celem członków zarządów dużych korporacji i właścicieli przedsiębiorstw.

Jeszcze dziesięć-dwadzieścia lat temu w Polsce trudno było zaobserwować biegającego dojrzałego człowieka ubranego w krótkie spodenki. Jeśli nawet taki widok się zdarzał, to reakcją obserwatorów było najczęściej ogromne zdziwienie. W społeczeństwie dominowało przekonanie, że tzw. jogging to strata czasu, zachowanie niepoważne, w najlepszym wypadku: kaprys ludzi bogatych.

Jednak wraz ze stopniowym bogaceniem się polskiego społeczeństwa sytuacja zmieniła się przed kilkudziesięciu laty na Zachodzie: nastało upowszechnienie się zdrowego stylu życia, a więc i biegania. Jedną z pierwszych publicznych osób która otwarcie przyznawała się do biegania, a nawet i je promowała, jest były minister finansów i profesor ekonomii Grzegorz Kołodko. Ukończył on blisko 50 maratonów, a najlepszy czas osiągnął w Toronto (3 godz. 28 min.). W rozmowie z Menstream.pl przyznał, że kiedyś traktował bieganie jako „dewiację”. Około 40 roku życia zmienił zdanie, bo doszedł do wniosku, że na stres nie ma lepszego sposobu niż sport, a bieganie jest najłatwiejsze. - Nie potrzebujemy do tego infrastruktury, jak na przykład kortu tenisowego czy basenu. Można biegać samemu, bez partnerów. Wystarczą tylko dobre buty i determinacja – podkreśla Kołodko.

Sporo stresu mają na co dzień ludzie biznesu. Jako, że lubią wyznaczać sobie nowe cele, coraz więcej z nich wyrusza na biegowe trasy. Jogging jest formą relaksu na przykład dla Artura Olecha, prezesa grupy Generali w Polsce. - To jest czas na spokojne zebranie myśli, porozmawianie samemu ze sobą, przeanalizowanie ważnych pomysłów i podjęcie decyzji, nie tylko biznesowych – powiedział „Forbesowi” Olech.

W branży ubezpieczeniowej jest więcej biegających prezesów. Regularnie w zawodach startuje szef spółek grupy Concordia Polska - Piotr Narloch, który korespondencyjnie rywalizuje o miano najszybszego w tej branży z Jackiem Podobą, szefem TU Europa. Obydwaj są w stanie pobiec maraton w czasie około 3 godz. Jacek Podoba jest zresztą także mecenasem biegania: wspierał finansowo jednego z najlepszych polskich maratończyków pochodzenia algierskiego, Yareda Shegumo.

Skokowe postępy, jeśli chodzi o osiągane wyniki prezentuje również Jacek Lewandowski, prezes Ipopema Securities. Jak przyznał w rozmowie z „Pulsem Biznesu”, zaczął biegać, ponieważ chciał zrzucić trochę kilogramów, a do startu w zawodach namówiła go żona.

W przypadku niektórych bieganie rekreacyjne przemienia się w prawdziwą pasję i chęć dokonywania rzeczy niezwykłych. Krzysztof Szachna, menedżer w firmie Hewlett-Packard Polska, jest członkiem elitarnego Marathon Grand Slam Club, powołanego przez firmę Polar Running Adventures. Startuje w biegach dłuższych, niż maratońskie 42 km. Podobnie jak Stefan Batory, prezes firmy Sensi Soft i członek rady nadzorczej firmy informatycznej EO Networks, który ukończył morderczy Maraton Piasków, rozgrywany na pustyni na granicy marokańsko-algierskiej. Zawody trwają siedem dni. Trasa liczy 250 km, a ekwipunek trzeba nieść na plecach. Zawodnicy zbliżający się do mety są naprawdę zmęczeni, ale również i niezmiernie szczęśliwi z odniesionego sukcesu, zrealizowali bowiem swój kolejny cel.


Portal Skarbiec.Biz 

Podziel się tym artykułem: