Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 313 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
21%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

65 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

191 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Absurd fiskusa – 2 interpretacje przeczące same sobie
Marek Siudaj
Fot. Wonderlane/http://tnij.org/tow36s4/flickr.com CC-BY/http://tnij.org/ikd0jdo
Taxcare.pl

Absurd fiskusa – 2 interpretacje przeczące same sobie

Podziel się tym artykułem:   

Dwie interpretacje podatkowe, wydane przez tę samą izbę skarbową w bardzo podobnych sprawach, dotyczących możliwości zaliczenia do kosztów działalności gospodarczej wydatków na studia. I dwie odmienne odpowiedzi – pozytywna i negatywna. 

Najwyraźniej fiskus nie uważa, aby przedsiębiorca mógł się nauczyć czegoś wartościowego na zarządzaniu.


Dotychczasowa linia fiskusa była mniej więcej jednakowa – osoba prowadząca działalność gospodarczą nie może odliczyć wydatków na dokształcanie się, w tym studia, jeśli zostały one rozpoczęta przed uruchomieniem firmy. Jeśli jednak nauka odbywała się już w trakcie prowadzenia działalności, wówczas zazwyczaj fiskus wyrażał zgodę na wpisanie czesnego w koszty. Pod warunkiem jednak, że można było wykazać związek między kierunkiem nauki a przychodami – również przyszłymi - firmy. Innymi słowy, przedsiębiorca studiujący filozofię raczej nie miał szans na wpisanie czesnego do kosztów firmy.


Studenci pytają izbę skarbową


O możliwość wpisania w koszty wydatków na swoje studia spytało dwoje podatników. Jedno z nich, mężczyzna, zajmuje się usługami informatycznymi i komputerowymi oraz projektuje „modele trójwymiarowe”, które następnie drukuje przy użyciu drukarki 3D i następnie sprzedaje w internecie. Pytał on o możliwość wliczenia w koszty wydatków na niestacjonarne studia magisterskie na kierunku zarządzanie. Jak napisał, uważa on, że przedmioty związane z ekonomią, finansami oraz rachunkowością pozwolą mu lepiej zarządzać finansami swojej firmy, zaś dzięki zajęciom z marketingu będzie on w stanie lepiej trafić do klientów.


Drugie pytanie skierowała podatniczka, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania. Obecnie posiada tytuł inżyniera, ale zamierza podjąć studia magisterskie na specjalistycznej uczelni informatycznej, aby zdobyć głębszą wiedzę na temat przedmiotu, którym się zajmuje. Jej zdaniem, ukończenie tych studiów pozwoli jej na współpracę z większymi firmami, a co za tym idzie na wzrost przychodów.


Zarządzanie daje wiedzę, ale nie przychody


Izba Skarbowa w Warszawie w niewielkim, bo dwudniowym odstępie czasu, wydała interpretacje w obu tych sprawach. I jej decyzje okazały się odmienne. W przypadku podatnika, który chciał studiować zarządzanie, uznała, że nie może on wpisać czesnego do kosztów firmy (sygnatura IPPB1/4511-1114/15-2/AM), a podatniczce, która zamierzała uczyć się informatyki, pozwoliła zaliczyć wydatki na naukę do kosztów uzyskania przychodów (sygnatura IPPB1/4511-1045/15-2/AM).


Wyjaśnienie odmiennych decyzji w podobnych sprawach tkwi w art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, według którego kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. Jako że nie ma precyzyjnych przepisów, mówiących, co służy uzyskaniu przychodu, a co nie, daje to pole urzędnikom do decydowania, co może być kosztem. W rezultacie czasem w interpretacjach pojawia się teza, że możliwość zaliczenia kosztów do działalności gospodarczej to przywilej przedsiębiorcy.


W sprawie podatnika, który chciał studiować zarządzanie, urzędnicy podkreślili, że „ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej ponosi podatnik, w związku z tym decyzji skutkujących powstaniem kosztów związanych z tą działalnością nie może rekompensować przy pomocy przepisów podatkowych, gdyż oznaczałoby to w praktyce przerzucenie na Skarb Państwa ryzyka związanego z określonym przedsięwzięciem gospodarczym podejmowanym przez podmiot”.
Urzędnicy uznali więc, że podatnik chce podjąć studia na kierunku zarządzanie, aby zdobyć wiedzę i umiejętności, a nie dlatego, że chce osiągnąć przychody z działalności gospodarczej. A to oznacza, że są to wydatki osobiste i jako takie nie podlegają odliczeniu.


W przypadku podatniczki, która chce studiować informatykę, za dobrą monetę wzięli jej stwierdzenie, że dzięki temu kierunkowi będzie mogła ona podjąć współpracę z większymi firmami i zwiększyć przychody. „W świetle tak przedstawionego stanu faktycznego przyjąć zatem należy, że wnioskodawczyni podejmie studia w celu zwiększenia przychodu z prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej” – czytamy.


Odliczenie kosztu nie jest przywilejem


Oczywiście, sprawa podatnika, który chce studiować zarządzanie, nie musi się skończyć na tej interpretacji. Jeśli zwróci się do sądu administracyjnego, może wygrać z fiskusem, bo trudno zakwestionować, że nauka zarządzania ma związek z bardziej efektywnym prowadzeniem firmy. Poza tym możliwość wliczenia kosztów działalności nie jest przywilejem, ale prawem przedsiębiorcy, zaś na przerzucenie na państwo ryzyka prowadzonej działalności gospodarczej zgodził się sam ustawodawca, kiedy umożliwił odliczanie poniesionej straty w kolejnych latach podatkowych.


Marek Siudaj, Tax Care
Taxcare.pl 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl