Gorące tematy
Czy elastyczny czas pracy pomoże w skutecznej walce z bezrobociem?
Wyniki sondażu: sondaż 81 głosów
20%

Tak

16 głosów
74%

Nie

60 głosów
6%

Pozostanie bez wpływu na wskaźnik bezrobocia

5 głosów
Kalendarz podatnika

Formularze PIT

Awarie przemysłowe – gdzie zdarzają się najczęściej?
http://sxc.hu/
inf. prasowa

Awarie przemysłowe – gdzie zdarzają się najczęściej?

Awarie przemysłowe budzą grozę społeczeństwa i zdobywają spore nagłośnienie w mediach. Zdarzają się na tyle rzadko, że szybko potrafią stać się tematem dnia i zniechęcić wielu odbiorców do inwestycji w ogóle. Prawda jest jednak taka, że praktycznie nie da się obejść bez obiektów przemysłowych. Kto zatem czuwa nad naszym bezpieczeństwem?

Strzeżonego, Seveso strzeże

W Polsce zakłady, które uznane są za niebezpieczne zaliczyć można do grupy o zwiększonym ryzyku  wystąpienia awarii (ZZR), albo do grupy o dużym ryzyku wystąpienia awarii (ZDR). Są to tzw. zakłady sevesowskie a swą nazwę wzięły od Dyrektywy Seveso II. O zaliczeniu konkretnych obiektów do którejś z tych kategorii decyduje rodzaj oraz ilość znajdujących się w nich substancji chemicznych określonych w specjalnych kryteriach. Zakłady, które spełniają te kryteria zostają objęte restrykcyjnymi normami w zakresie bezpieczeństwa i są pod kontrolą straży pożarnej. – Nasza aktualna siedziba zakwalifikowanym jest jako ZZR, podobnie będzie z naszą nową inwestycją w Janikowie. Działamy na rynku od wielu lat, dzięki przestrzeganiu wysokich norm bezpieczeństwa nie mieliśmy żadnej poważnej awarii. – mówi Dagmara Chmielecka z Działu Inwestycji firmy BROS. Według danych prezentowanych w raporcie Państwowej Inspekcji Pracy w 2008 roku zakładów zakwalifikowanych do grupy zwiększonego lub dużego ryzyka awarii było w sumie 356. Ich liczba stale wzrasta. Jak wykazała kontrola PIP, w większości przebadanych zakładów stosowano się do przepisów i podejmowano działania, które miały zmniejszyć ryzyko ewentualnych awarii.  

Skryte ryzyko

W myśl przepisów, potencjalnymi sprawcami poważnych awarii nie są tylko zakłady z grup zwiększonego lub dużego ryzyka (ZZR oraz ZDR). Obok nich funkcjonują przecież zakłady, zwane niesevesowskimi, które posiadają substancje niebezpieczne, ale w mniejszych ilościach niż wskazują ustalone progi. Z raportu PIP wynika też, że w tego typu zakładach występuje średnio więcej nieprawidłowości z zakresu BHP niż w zakładach ZZR i ZDR! Podobne wnioski płyną z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – według niego, wskaźnik awaryjności zakładów niesevesowskich jest 2,5-krotnie wyższy niż w w zakładach zwiększonego lub dużego ryzyka. Dlaczego? Zakłady niesevesowskie nie są zobowiązane do spełnienia szeregu wymogów bezpieczeństwa jakim muszą sprostać zakłady o podwyższonym lub dużym ryzyku awarii. W rezultacie są statystycznie bardziej niebezpieczne.

Niebezpieczny przemysł spożywczy?

Gdzie można spotkać zakłady tego typu? Dane CIOPO zwracają uwagę, że dominująca liczba zakładów niesevesowskich zagrażających poważną awarią występuje w przemyśle spożywczym – 450 zakładów (57% wszystkich niesevesowskich obiektów przemysłowych). W tej spożywczej grupie dominują zakłady z branży mleczarskiej, przetwórstwa owocowo-warzywnego, przemysłu mięsnego. Niebezpieczeństwo stwarzają także niesevelowskie obiekty magazynowe – 39% z nich stanowią magazyny paliw płynnych a odpowiednio 18 i 14% obiekty posiadające gaz propan butan oraz chłodnie.

Loading Comments
Zainteresuje cię także