Gorące tematy
Czy umowy o dzieło należy oskładkować składkami ZUS?
Wyniki sondażu: sondaż 480 głosów
34%

Tak

162 głosów
58%

Nie

276 głosów
8%

Zależy od wysokości zarobków

37 głosów
1%

Nie mam zdania

5 głosów
Kalendarz podatnika

Formularze PIT

To, że dostawcami były podmioty toczących się...
http://sxc.hu/
Kancelaria Prawna Skarbiec

To, że dostawcami były podmioty toczących się postępowań karnych w sprawie handlu nielegalnym paliwem, nie oznacza jeszcze, że takie paliwo do przedsiębiorcy trafiało

WSA w
Łodzi uchylił decyzję fiskusa, podkreślając, że fakt, iż dostawcą paliwa do spółki były
firmy, co do których prowadzone były postępowania karne w zakresie procederu
odbarwiania oleju opałowego w celu sprzedaży jako napędowy, nie oznacza, że taki
właśnie rodzaj paliwa faktycznie trafiał do spółki. A już z pewnością brak jakichkolwiek
podstaw do przyjęcia, że tego rodzaju olej był przedmiotem zakwestionowanych dostaw
dla podatnika (wyrok z 24 września 2020 r., sygn. akt I SA/Łd 354/20).
Oskarżenie o wyłudzenie VAT i handel nielegalnym paliwem
Po przeprowadzeniu kontroli skarbowej w firmie transportowej organ podatkowy stwierdził,
że ujęte przez nią w rozliczeniach za 2007 r. faktury dokumentujące nabycie paliwa od
przedsiębiorstwa A i konsorcjum spółki B nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń
gospodarczych. Przedsiębiorstwo A nie prowadziło rzeczywistej działalności gospodarczej,
natomiast konsorcjum B nie mogło dostarczyć firmie wykazanego na fakturach oleju
napędowego, bowiem w rzeczywistości był to odbarwiony olej opałowy. Tak więc
przedsiębiorca nie tylko nie może odliczyć podatku od towarów i usług naliczonego na tych
fakturach ani domagać się zwrotu VAT, ale i sam brał udział w oszustwie mającym na celu
wyłudzenie VAT.
Dostawca paliwa brał udział w nielegalnym handlu odbarwionym olejem…
Wobec pełniącej obowiązki prezesa zarządu w spółce B prowadzone było pod nadzorem
prokuratury rejonowej postępowanie karne skarbowe w sprawie udaremnienia pracownikom
urzędu skarbowego przeprowadzenia czynności służbowych, w związku z prowadzoną
kontrolą podatkową. Organ wskazał, że konsorcjum nie przedstawiło dokumentów
źródłowych w toku prowadzonych czynności sprawdzających. Poza tym dokonało ono zbycia
udziałów osobie, która przyznała się do roli typowego „słupa”. Powyższe przemawia za tym,
że spółka chciała ukryć swoją nielegalną działalność handlu odbarwionym olejem, jak i zataić
dowody źródeł jego pochodzenia.
Z dowodów zgromadzonych w sprawie prowadzonej przez prokuraturę okręgową wynika, że
w latach 2006-2007 spółka wykorzystywana była przez grupę przestępczą do wprowadzania
do obrotu odbarwionego oleju opałowego jako paliwa. Zatem faktury wystawione przez
konsorcjum spółki B, a na podstawie których rozliczenia VAT chciał dokonać przedsiębiorca,
nie odzwierciedlają rzeczywistych transakcji.

…a więc odbiorca tego paliwa pewnie też
Do tego firma płaciła gotówką za dostawy paliwa, które było znacznie tańsze niż wg cen
rynkowych, a faktury otrzymywała po jednym – dwóch dniach. Zdaniem organu
podatkowego już sam fakt, że cena kupowanego towaru była niższa niż rynkowa, powinien
wzbudzić u przedsiębiorcy podejrzenia co do legalności tych transakcji. Nie dochował on
przy tym wymaganej od niego w obrocie gospodarczym należytej staranności również
dlatego, że nie żądał od kierowców certyfikatu jakości dostarczanego paliwa ani
potwierdzenia źródła jego pochodzenia. I nie zmienia tego fakt posiadania przez niego
dokumentów rejestracyjnych tych dostawców.
Urząd skarbowy nie przeczył, że dostawca handluje paliwem, nawet doliczył mu podatek z
faktur wystawionych na rzecz odbiorcy rzekomo odbarwionego opału
Przedsiębiorca odwołał się od negatywnych dla niego decyzji fiskusa, wydanych na
podstawie powyższych ustaleń. Zarzucił m.in., że organy skarbowe nie wyjaśniły
rozbieżności w dokumentacji posiadanej przez niego, a przez przedsiębiorstwo A, od którego
rzekomo nie nabywał paliwa. Co do konsorcjum B, organy całkowicie pomijają fakt, że urząd
skarbowy nie kwestionował dokonywanych przez nie rozliczeń za inne okresy działalności.
Potwierdzało to, że konsorcjum trudniło się i dokonywało rzeczywistych transakcji obrotu
paliwem. Do tego urząd ten określił konsorcjum zobowiązanie podatkowe, które
uwzględniało również podatek zawarty w fakturach wystawionych przedsiębiorcy.
Przedsiębiorca kupował paliwo od dostawców, których sprawdził, a nawet wlewał je do
swoich aut
Do tego organy nie uwzględniły na korzyść przedsiębiorcy, że uznani za nierzetelnych jego
kontrahenci, zgodnie z zaświadczeniem naczelnika urzędu skarbowego, w okresie
dokonywanych z przedsiębiorcą transakcji byli czynnymi podatkami VAT, a
przedsiębiorstwo A nadal taki status posiada. Nie zgodził się również z zarzutami fiskusa co
do niedochowania należytej staranności handlowej w transakcjach z tymi podmiotami,
przejawiającej się zdaniem organów dokonywaniem płatności za paliwo gotówką czy po
niższej cenie. Przedsiębiorca zaznaczył, że na początku współpracy z tymi firmami zdobył od
nich podstawowe dokumenty rejestracyjne, w tym koncesje na handel paliwem. Konsorcjum
B składało sprawozdania finansowe do KRS. Co najważniejsze, paliwo, jakie nabywał, było
dobrej jakości. Dlaczego najważniejsze? Bo przedsiębiorca, który świadczył usługi
transportowe, wlewał je do swoich aut i z jego użyciem prowadził swoją działalność. A tego,
że takie usługi wykonywał w badanym okresie, organy nie kwestionują. Nie miał więc
podstaw, by podejrzewać dostawców tego paliwa o to, że otrzymuje od nich „oszukane”
paliwo.

To, że nie mógł nabyć paliwa od jednego oszusta, nie oznacza, że nie nabywał go wcale
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi przyznał słuszność ustaleniom organów
skarbowych co do tego, że skarżący decyzję organów przedsiębiorca nie mógł nabywać
paliwa od przedsiębiorstwa A. Żaden ze wskazanych na fakturach dostawców nie potwierdził
bowiem sprzedaży na rzecz tego podmiotu paliwa w 2007 r., co oznacza, że i skarżący nie
mógł go od niego nabyć.
Sąd nie zgodził się jednak z organami, że na podstawie spornych faktur od spółki B
przedsiębiorca nie mógł nabyć oleju napędowego. Ustalenia urzędników co do zakupu przez
niego w rzeczywistości odbarwionego oleju opałowego nie mają żadnego oparcia w
zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym.
Fakt, że ktoś w łańcuchu dostaw dokonał oszustwa, nie przesądza o tym, że każdy w tym
łańcuchu w nim uczestniczył
Organy bazują jedynie na domniemaniach, że spółka ta była w jakimś bliżej nieokreślonym
okresie powiązana z podmiotami oskarżonymi o dokonywanie oszustw polegających na
odbarwianiu oleju opałowego. Nie wykazały jednak żadnego dowodu na to, że spółka B
uczestniczyła w tym procederze. Nie świadczą o tym ustalenia, że konsorcjum nie posiada
dokumentów źródłowych pochodzenia paliwa ani fakt zbycia przez nie udziałów. Nie broni
się tok rozumowania organów, że skoro dostawcami paliwa do spółki B były firmy, co do
których prowadzone były postępowania karne dotyczące ww. procederu odbarwiania oleju
opałowego i sprzedawania go jako napędowego, to taki właśnie rodzaj paliwa trafiał do tej
spółki. A już z pewnością nie ma żadnych uzasadnionych podstaw do wysnucia tezy, że olej
taki był przedmiotem dostaw do skarżącego przedsiębiorcy.
„Cały szereg nieprawidłowości wskazany w decyzji odnośnie funkcjonowania Konsorcjum
(…) nie może stanowić jednoznacznego dowodu na to, że Konsorcjum uczestniczyło w
procederze handlu odbarwionym olejem opałowym. Dowodu takiego (…) nie stanowią
również ustalenia organu, iż skoro dostawcą paliwa do B były firmy, co do których
prowadzone były postępowania karne w zakresie procederu odbarwiania oleju opałowego w
celu sprzedawania go jako napędowego, to ten rodzaj paliwa faktycznie trafiał do B (…) a
przy tym brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że tego rodzaju olej był przedmiotem
zakwestionowanych dostaw dla podatnika” (wyrok WSA w Łodzi z 24 września 2020 r.,
sygn. akt I SA/Łd 354/20).
Podsumowanie
Zgodnie z wielokrotnie potwierdzonym w orzecznictwie krajowych sądów
administracyjnych, a przede wszystkim Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
stanowiskiem, zasada neutralności podatku VAT sprzeciwia się pozbawianiu przedsiębiorcy

uczestniczącego w łańcuchu dostaw prawa do obniżenia podatku należnego, jeśli nie wiedział
ani nie mógł przy zachowaniu należytej staranności wiedzieć, że inne transakcje w tym
łańcuchu są elementem oszustwa podatkowego. Organy skarbowe jednak konsekwentnie
zapominają o tej podstawowej zasadzie podatku VAT i zdają się być głuche na wyraźny,
stanowczy głos orzecznictwa. Takie realia prowadzenia działalności gospodarczej sprawiają,
że polscy przedsiębiorcy zmuszeni są szukać pomocy prawnej, aby bronić się przed
niepopartym dowodami wrzucaniem ich do jednego worka z przestępcami i oszustami.
Autor: radca prawny Robert Nogacki
Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie
strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

Loading Comments
Zainteresuje cię także