Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 311 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
20%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

63 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

191 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Motyw pieniądza w malarstwie
Redakcja
http://sxc.hu/
Skarbiec.biz

Motyw pieniądza w malarstwie

Podziel się tym artykułem:   

Brzęk monet i blask złota towarzyszą ludzkości odkąd Fenicjanie wymyślili pieniądz. Ten środek wymiany od wieków ułatwia handel, bywa też przyczyną radości i nieszczęść, ślubów i pogrzebów.

Niezmiennie fascynuje ludzi, mając jednocześnie ogromny wpływ na ich życie. Nic dziwnego, że motyw pieniądza w sztuce jest stale obecny.
 

Zapoznanie z motywem pieniądza w malarstwie można zacząć od Zamku Królewskiego w Warszawie. Do 10 stycznia 2016 roku można tam podziwiać obraz Georges'a de La Tour’a „U lichwiarza”, który jest świetnym przypomnieniem znanego powiedzonka Beniamina Franklina: w życiu są tylko dwa pewniki, czyli śmierć i podatki.
 

Historia obrazu „U lichwiarza” jest fascynująca. De La Tour przez ponad 200 lat pozostawał zapomniany. A obraz, o którym mowa wisiał sobie spokojnie we Lwowie, będąc przypisanym innemu artyście. Dopiero w latach 70-tych XX wieku odkryto jego prawdziwego autora. Dzieło jest podobne do prac Caravaggia, ale nie daje się łatwo zaszufladkować w żadnym z nurtów XIV-XVI-wiecznego malarstwa.
 

Dzieło przedstawia grupę mężczyzn zgromadzonych przy stole. Jeden z nich, brodacz, otrzymuje pieniądze lub je wręcza. Niektórzy widzą w nim Judasza otrzymującego srebrniki. Krytycy i znawcy z Europy Zachodniej sądzą, że jego postać uosabia lud Lotaryngii, który nie był w stanie udźwignąć obciążeń podatkowych podniesionych w wyniku wojny trzydziestoletniej (1618-48).
 

Różnie z poborcami bywa
 

Niezbyt przychylnym okiem patrzył z pewnością na poborców podatkowych Marinus van Reymerswaele. Na jego płótnie zatytułowanym „Poborcy podatków” (wisi w Ermitażu) wyglądają oni, na pierwszy rzut oka, na ludzi nieprzyjemnych. Jeden z nich jest zainteresowany tylko liczeniem monet. Drugi zerka, co prawda w kierunku patrzącego, ale tak jakby mówił: „Nie będzie żadnej litości. Płacz i płać”.
 

Do historii sztuki przeszedł również inny obraz z poborcą podatkowym w roli głównej. Chodzi o „Powołanie świętego Mateusza” pędzla Caravaggia (do obejrzenia w kaplicy Contarellich w kościele San Luigi w Rzymie). Mateusz jest zaskoczony tym, że Pan wskazuje na niego, jako na kandydata na jednego z apostołów. Zawód poborcy podatkowego był uważany za nieczysty, Mateusz zdawał sobie z tego sprawę. Niezwykle ważne jest w tym dziele światło: jasność bijąca od strony Chrystusa zdaje się rozświetlać mroki świata finansów - błyszczą się twarze ludzkie, a nie monety leżące na stole.
 

Oddajcie Cezarowi, co jego
 

Biblia przez całe wieki była źródłem inspiracji dla artystów. W związku z tym wiele klasycznych dzieł malarskich jest ilustracją do scen biblijnych, które to - w bezpośredni lub pośredni sposób - mówią o pieniądzu, handlu czy bogactwie.
 

Jednym z takich dzieł jest „Chrystus wypędzający handlarzy ze świątyni” autorstwa El Greco. Na płótnie nie widać pieniędzy, tylko towary i tłum kłębiący się w popłochu. W centrum znajduje się Jezus dynamicznie rozpędzający handlarzy. Obraz należy do Minneapolis Institute of Art.
 

Wielokrotnie przedstawiano również scenę, w której Faryzeusze wręczają Jezusowi monetę z wizerunkiem cesarza rzymskiego. Chwilę wcześniej padło pytanie: czy wypada Żydom płacić podatki? Jezus, wskazując na wizerunek wybity na monecie, odpowiedział: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Jednym z najsłynniejszych malowideł przedstawiających tę scenę jest „Grosz czynszowy” Tycjana (obecnie znajduje się ono w drezdeńskiej Gemäldegalerie). Dla porównania warto zerknąć na „Grosz czynszowy” Bernardo Strozzi’ego (Muzeum Sztuk Pięknych, Budapeszt), szkic Rembrandta (National Gallery of Art, Waszyngton, USA) i bazujący na tymże szkicu (w bardzo swobodny sposób) olej Thomasa Hodgkinsa (Dulwich Picture Gallery).
 

Pogoń za pieniądzem
 

Ludzie generalnie nie słuchają słów Jezusa. Unikają płacenia podatków. Cenią mamonę wyżej niż Boga. Są chciwi. Czy mają rację tak postępując? O tym przekonają się po śmierci. Nie brakuje ciekawych ilustracji tej pogoni za pieniądzem. Jedną z nich jest płótno „Poszukiwacze skarbów” (The Money Diggers) amerykańskiego malarza Johna Quidora (znajduje się ono w Brooklyn Museum). Tytułowi poszukiwacze byli w stanie kopać na cmentarzu holenderskim w stanie Nowy Jork, byle tylko się wzbogacić.
 

W pogoni za bogactwem ludzie potrafią nie tylko szargać świętości, ale i – po prostu – dużo ryzykować. O tym przypomina szkic Thomasa Rowlandsona „Stół do gry” (The Gaming Table). Uwagę przykuwają zacięte miny graczy, tylko krupier jest rozluźniony. W końcu tu chodzi o pieniądze...
 

Również Polska, i Warszawa, nie są wolne od pogoni za pieniądzem. Dwóch biznesmanów splecionych w szaleńczym tańcu z dorodną kobietą. Znajdują się w chmurze stuzłotowych banknotów. Próbują je łapać. W tle majaczy Pałac Kultury i Nauki. (Damian Cosma, „Money in Warsaw”).
 

Jaka jest przyszłość pieniądza?
 

“YES, it is better to own banks than to rob banks” – Jerzy Truszkowski tytułem swojej pracy przypomina starą prawdę. Słówko „yes” złożone jest z liter-symboli. Jen, euro, dolar. Płótno wygląda tak, jak mógłby wyglądać banknot globalnej waluty. Czy takowa kiedyś powstanie? Na pewno w przyszłości wciąż lepiej będzie być bankierem, niż przestępcą (czy nawet: klientem banku).
 

Pewne jest także, że na naszych oczach dokonuje się rewolucja, jeśli chodzi o formę pieniądza. Nie płacimy już tylko banknotami i monetami, ale również kartami czy nawet telefonami. I całkiem nieźle to wszystko funkcjonuje. Pokazał to Rafał Olbiński w dziele „Plastikowy pieniądz”. Nad ludźmi zmienionymi w świnki-skarbonki unosi się mężczyzna. Frunie niczym ptak, na skrzydłach skonstruowanych z kart płatniczych. Czy stały się jego integralną częścią? Na to wygląda.
 

Niektórzy artyści potrafią potraktować pieniądz przedmiotowo, a nie podmiotowo. Jak Konrad Smoleński w serii „Kolaż z banknotami”. A może wszystko właśnie zmierza w tę stronę: pieniądz w starej formie trafi do muzeów (ewentualnie: galerii)? Czas pokaże, a artyści zapewne nie omieszkają tego skomentować w sobie właściwy sposób.


Portal Skarbiec.biz S.A. największy, niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce. 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl