Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 313 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
21%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

65 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

191 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Urzędy pracy lekceważą oferty zatrudnienia dla...
KS
sxc.hu
PKPP Lewiatan

Urzędy pracy lekceważą oferty zatrudnienia dla bezrobotnych!

Podziel się tym artykułem:   

Urzędy pracy nie są zainteresowane ofertami pracy przysyłanymi przez przedsiębiorstwa, z kolei firmy wolą szukać pracowników na własną rękę - tak wynika z raportu "Dlaczego w Polsce nie działa pośrednictwo pracy?", przygotowanego przez ekonomistów z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, we współpracy z Konfederacją Lewiatan.

Do urzędów pracy trafia tylko mały procent ofert dostępnych na rynku pracy!

Z badań ankietowych realizowanych wśród przedsiębiorców przez różne instytucje (m.in. NBP, Konfederacja Lewiatan) wynika, że zaledwie 10-20 proc. ofert pracy trafia do urzędów pracy a ponad 50 proc. przedsiębiorstw w ogóle nigdy nie zgłasza do nich ofert. Obraz ten wyłania się nawet z danych z rejestrów powiatowych urzędów pracy(PUP) - w ciągu ostatnich 8 lat w każdym miesiącu przeciętnie liczba osób bezrobotnych, które znalazły pracę była 2.5 razy większa niż liczba ofert pracy w dyspozycji urzędów pracy!

Większość pracodawców szuka pracowników samodzielnie lub za pośrednictwem mediów, także osoby bezrobotne w większości przypadków zdane są na media oraz znajomych i rodzinę. Skutkiem tego koszt zapełnienia wakatu jest w Polsce wysoki na tle innych krajów i stanowi jeden z istotnych czynników zniechęcających pracodawców do tworzenia nowych miejsc pracy.

Oferta pracy wysłana do 336 urzędów i…

Pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego: Adam Pawluczyk, Magdalena Smyk i Joanna Turowicz przeprowadzili eksperyment, który miał pokazać, z czym mają szansę spotkać się przedsiębiorcy zgłaszający ofertę do PUP. Do wszystkich urzędów pracy (i ich filii) rozesłano identyczny mail z informacją, że młoda firma poszukuje osób na cztery stanowiska, w tym właśnie powiecie: kierowcy, osoby do sprzątania magazynu, osoby do księgowości i handlowca (do maila dołączono opis tych czterech stanowisk). Na termin eksperymentu wybrano luty, czyli miesiąc z tradycyjnie najniższą liczbą wakatów w dyspozycji PUP.

Łącznie zapytanie z ofertami pracy przekazano do każdego z 336 powiatowych urzędów pracy oraz do 80 filii. Odpowiedzi zbierano przez tydzień od dnia nawiązania kontaktu. Korzystano z oficjalnych adresów e-mail PUP i ich filii. Sama treść przesłanego e-maila wskazywała na potrzebę szybkiego znalezienia pracowników.

60 proc. z nich zlekceważyło 4 stanowiska pracy mogące zmniejszyć bezrobocie!

Wyniki eksperymentu:

Na zgłoszenie w ogóle nie odpowiedziało 60 proc. placówek publicznych służb zatrudnienia. Wśród otrzymanych odpowiedzi większość wiązała się z koniecznością zaspakajania potrzeb urzędów pracy - co nie przełoży się dalej na jakość kandydatów do pracy kierowanych przez PUP.

78 urzędów (59 proc.) poprosiło o uzupełnienie danych poprzez wypełnienie przygotowanego formularza, choć zgodnie ze znowelizowaną treścią rozporządzenia nie maja prawa tego wymagać.

Zaledwie 10 PUPów (8 proc.) poprosiło o uzupełnienie informacji bez potrzeby wypełniania dodatkowych dokumentów. Dodatkowo tylko 28 urzędów (21 proc.) przesłało formularz w formacie możliwym do edytowania elektronicznie - pozostałe placówki przesłały formularze w formacie pdf i jpg, bądź kwestionariusze przekopiowane do treści maila. Pracodawca zmuszony jest wypełnić materiał, wydrukować go, podpisać a następnie odesłać faksem lub wskanować i odesłać elektronicznie. Ofertę pracy na portalu internetowym lub w gazecie lokalnej zamieszcza się przez internet w kilka minut.

Spośród 416 maili wysłanych do urzędów pracy i ich filii, o „ofertach" dowiedzieć się mogły osoby tylko z 9 placówek - 7 umieściło je na tablicy ogłoszeń, a 2 na swojej stronie internetowej. Być może część PUP zrobiła to bez informowania autorów eksperymentu o tym fakcie, bo CV otrzymaliśmy z obszaru 19 placówek. Jednak możliwe, że to osoby bezrobotne samodzielnie przeszukiwały tablice ogłoszeń i strony internetowe sąsiednich powiatów.

Urzędy nie lubią internetu

W znacznej mierze powiatowe urzędy pracy nie są skłonne prowadzić komunikacji z pracodawcami za pośrednictwem współczesnych technologii.

  • Żaden PUP nie przesłał linka do strony, na której można po prostu wypełnić zgłoszenie oferty pracy jako formularz.
  • 15% odpowiedzi nie znajdowało się w treści maila, lecz było załącznikiem (skan pisma), z których 9 (7%) opatrzonych było podpisem urzędnika. Choć PUP są ograniczone w możliwości podejmowania działań obecnym rozporządzeniem, sam sposób realizacji tego rozporządzenia jest nieprzyjazny przedsiębiorcom:
  • 26% otrzymanych odpowiedzi napisana została językiem formalnym („urzędowym"), odsyłając pracodawcę do przepisów rozporządzenia;
  • PUP preferują czasochłonny dla pracodawcy kontakt osobisty - e-mail lub telefon są tylko sposobem do umówienia spotkania w siedzibie urzędu (na podstawie ankiety realizowanej po zakończeniu eksperymentu);
  • PUP oczekują dokumentów (np. zaświadczenie o REGON), choć nie mają do tego podstawy prawnej;
  • wymagają przesłania dokumentów de facto papierowych (np. zgłoszenia „z pieczątką" firmy). 
  • Wśród pozytywnych wniosków z badania należy wspomnieć, że 76 e-maili było życzliwych i uprzejmych, a jeden z urzędników zaproponował nawet przyjazd do siedziby firmy, żeby przyjąć zgłoszenie.

 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl