Gorące tematy
Kto powinien mieć obowiązek używania kas fiskalnych?
sondaż 208 głosów
59%

Wszyscy przedsiębiorcy bez wyjątku

122 głosów
27%

Przedsiębiorcy osiągający duże obroty

56 głosów
14%

Niektóre grupy zawodowe

30 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Słabsza presja na wzrost cen
KS
http://sxc.hu/
BIEC

Słabsza presja na wzrost cen

Podziel się tym artykułem:   

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu br. ponownie spadł, co nieco osłabiło prawdopodobieństwo pojawienia się presji inflacyjnej w kolejnych miesiącachtego roku.

Nie mniej jednak wskaźnik nie spadł poniżej swego ostatniego lokalnego minimum ze stycznia br., zaś od lutego do maja br. wykazywał zdecydowaną tendencję do wzrostu. Obecnie w gospodarce w kierunku wolniejszego wzrostu cen działają przede wszystkim czynniki sezonowe, zaś antyinflacyjne działanie czynników wynikających z fazy cyklu koniunkturalnego stopniowo zmniejsza się. Spośród ośmiu składowych wskaźnika w lipcu br. pięć działało w kierunku wzrostu inflacji i trzy w kierunku jej spadku.

Czynnikiem, który obecnie w największym stopniu zagraża stabilności cen jest kurs złotego. Tendencję do słabnięcia krajowej waluty obserwujemy od początku roku, kiedy to złoty stracił blisko 5% swej wartości. Kolejna obniżka podstawowych stóp procentowych NBP oraz zmniejszone zainteresowanie zagranicznych inwestorów polskimi papierami dłużnymi to podstawowe czynniki utraty siły narodowej waluty.

Słabszy złoty oznacza wzrost cen towarów importowanych. Dane na temat cen importu (najnowsze dane dotyczą marca br.) nie wykazują na razie tendencji do przyspieszonego wzrostu. Jednak okres gdy ceny importu rosły wolno a nawet pod koniec roku wykazywały tendencję do deflacji, najprawdopodobniej za sprawą przeceny złotego w najbliższym czasie nie będzie kontynuowany. Wyższe ceny importu a zwłaszcza wzrost cen benzyny wpływają na zmiany cen u rodzimych producentów. Bezpośrednio podrażają produkcję u importerów surowców. Dla producentów krajowych oferujących produkty o podobnych cechach użytkowych co towary z importu, cena towaru importowanego staje się ceną odniesienia. W najszerszym stopniu na wzrost inflacji działa wzrost cen benzyny podnosząc koszty funkcjonowania niemal wszystkich uczestników rynku.

Stopniowe rozprzestrzeniane się wyższych cen benzyny znajduje swe odzwierciedlenie w kształtowaniu się cen usług świadczonych na rzecz przedsiębiorstw a związanych z transportem i magazynowaniem dóbr. Od początku roku ceny tych usług wykazują tendencje do wzrostu. Przy czym najszybciej w ostatnich miesiącach rosły ceny transportu a zwłaszcza ceny transportu samochodowego, nieco wolniejszy wzrost zanotowano w przypadku pozostałych usług transportowych a najwolniej dotychczas rosły ceny usług magazynowych.

Ponownie wzrosły jednostkowe koszty pracy. Wzrost nie był znaczący, zaś biorąc pod uwagę, ze w ostatnich miesiącach koszty pracy zachowywały się stabilniie, zaś koszty w przeliczeniu na jednostkę wyrobu spadały, należy oczekiwać dalszej stabilizacji jednostkowych kosztów w przedsiębiorstwach i sytuacja taka będzie trwała aż do momentu wyraźnych oznak ożywienia gospodarczego.

Menadżerowie przedsiębiorstw produkcyjnych zmniejszyli swe oczekiwania co możliwości podnoszenia cen na swe wyroby. Od jesieni ubiegłego roku oczekiwania te podlegają bardzo silnym zmianom, co odzwierciedla warunki niepewności w jakich funkcjonują przedsiębiorstwa. Menadżerowie firm co i rusz sondują rynek i nabywców na ile skłonni byli by zaakceptować nieco wyższe ceny. Jak do tej pory słaby popyt nie pozwala na zbytnią ekspansję cenową a nawet niektóre branże zmuszone są ceny obniżać. Przewaga opinii o obniżaniu cen dominuje wśród producentów sprzętu elektronicznego, mebli, farmaceutyków i odzieży. W przypadku tych ostatnich oczekiwania niższych cen mogą mieć związek z rozpoczęciem sezonowych wyprzedaży.

Ostatnie dostępne dane Ministerstwa Finansów za kwiecień br. wskazują na spadek zadłużenia skarbu państwa. Wynikał on głównie z wykupu zapadających obligacji. Słabnący złoty oraz zdecydowanie słabsze od zakładanych w budżecie wpływy z podatków nie będą w najbliższym czasie sprzyjały ograniczaniu długu publicznego.

Nie zagraża nam również popytowa presja na wzrost cen o czym świadczy stagnacja po stronie kredytów konsumpcyjnych. Niewielki wzrost zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów, który odnotowano w poprzednim miesiącu wynikał głównie z osłabienia złotego. Dane za maj br. uwzględniające realny przyrost kredytów nie wskazują na jego wzrost. Zmniejszone finansowanie zakupów kredytem bankowym dominowało w całym 2012 roku a pierwsze miesiące tego roku są kontynuacją wcześniejszych tendencji. Trudna sytuacja na rynku pracy zniechęca do zaciągania zobowiązań przez gospodarstwa domowe. Na rynku kredytów hipotecznych pomimo spadających cen nieruchomości, ciąży wygaszenia programu „Rodzina na Swoim".


Maria Drozdowicz
www.biec.org 

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl