Gorące tematy
Kto powinien mieć obowiązek używania kas fiskalnych?
sondaż 208 głosów
59%

Wszyscy przedsiębiorcy bez wyjątku

122 głosów
27%

Przedsiębiorcy osiągający duże obroty

56 głosów
14%

Niektóre grupy zawodowe

30 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Przedwcześnie ogłoszony koniec złotej passy
KS
http://sxc.hu/
Mennica Wrocławska

Przedwcześnie ogłoszony koniec złotej passy

Podziel się tym artykułem:   

Wszyscy, którzy wieszczą początek złotej bessy, wcale nie muszą mieć racji. Choć analiza rynku w 2012 rynku nie napawała optymizmem, wydaje się, że rynek najcenniejszego z kruszców złapał delikatny wiatr żagle. Wiatr, który kursowi złota pomoże wznieść się w górę. 

Po słabszym okresie na przełomie roku i szczególnie ciężkim dla kursu złota okresie na przełomie stycznia i lutego, wydaje się, że sytuacja powoli wraca na ścieżkę nieśmiałych wzrostów. Zresztą optymistycznych symptomów poprawy sytuacji jest całkiem sporo, do których przede wszystkim należy zaliczyć doniesienia z rynku azjatyckiego.

Po zakup złota ruszyła przede wszystkim Korea Południowa, która powiększyła swoje zapasy najcenniejszego z kruszców o 20 ton. Dobrych wiadomości możemy również spodziewać się z Chin, które za cel postawiły sobie wydobywanie 400, a w dalszej perspektywie 800 ton złota rocznie. Co prawda nie wiadomo jeszcze, w jaki dokładnie sposób Chińczycy tak znacznie chcą zwiększyć ilość wydobywanego kruszcu, ale nawet jeśli nie będzie możliwe wydobycie, Azjaci będą chcieli złoto pozyskać z rynku. A to z pewnością nie pozostanie bez wpływu na jego kurs. Kolejne pozytywne sygnały docierają do nas również z odległej Australii, gdzie odżył popyt na złote monety i sztabki.

Czyżby wszyscy żywo zainteresowani tym szlachetnym metalem wyczuli, że nadszedł dobry moment na solidniejsze zakupy? Rzeczywiście, analiza zachowania kursu złota jest argumentem potwierdzającym słuszność takich decyzji. Podstawowe pytanie dotyczy jednak bliższej i dalszej przyszłości. 

Szukając pozytywów odnoszących się do ewentualnego wzrostu kursu złota w ciągu najbliższych miesięcy, trzeba oczywiście realnie patrzeć na wszystkie czynniki, które na ten kurs wpływają. Nie można więc przejść obojętnie wobec odpływającej gotówki z ETF-ów oraz brak zdecydowanego optymizmu na kontraktach terminowych, które wzrosły w ujęciu tygodnia jedynie o 1 procent (za kwiecień, do poziomu 1592,60 USD).

Ale wymienione czynniki nie miały aż tak dużego zasięgu i skali (mowa przede wszystkim o ETF-ach), aby na dłużej zniechęcić inwestorów do szerszego zainteresowania złotem. Paradoksalnie do poprawy sytuacji na rynku w dłuższej perspektywie przyczyniają się w tej chwili rynki akcji.

Od początku roku na największych amerykańskich parkietach dominuje kolor zielony. Dla przykładu, NASDAQ rozpoczynał rok 2013 od poziomu poniżej 2970 punktów. Ostatni tydzień marca zakończył mocno powyżej 3200 punktów (dokładnie na 3246). Zyskują, choć już nie tak spektakularnie indeksy europejskie. Dlaczego więc, skoro zwykle giełdowe wzrosty nie idą w parze ze wzrostem ceny złota, ma być to dla tego sektora szansa?

Rzeczywiście, początek roku na większości światowych parkietów był bardzo udany. Ale to tak naprawdę dobre złego początki. Obawa o kondycję światowych gospodarek i zbyt wcześnie ogłoszony koniec kryzysu, jeszcze odbiją swoje piętno na giełdowych wykresach. Poza tym, po tak silnych wzrostach musi przyjść czas szerszej korekty, która wobec niepewnej sytuacji makroekonomicznej, może być w rezultacie o wiele głębsza, niż się wszystkim wydaje. A jak wiadomo, zdecydowany odwrót inwestorów od akcji to ogromna szansa dla rynku surowcowego, szczególnie dla złota.

Wciąż także nie został rozwiązany problem zadłużenia największych światowych gospodarek. I choć wszyscy często podchodzimy do tego, jak do czegoś zupełnie normalnego, to taki postrzeganie sprawy jest dalece nieodpowiedzialne. Szczególnie, jeśli mamy na myśli odpowiadających za taki stan rzeczy polityków.

Jeśli dodać do tego niskie stopy procentowe (które nawet w Polsce zbliżają się do rekordowych poziomów), drukowanie, a tym samym osłabianie pieniądza przez banki centralne na całym świecie, to są to doskonałe warunki do zwiększenia popytu oraz wzrostu cen złota w długoterminowej perspektywie. Oczywiście nie ma mowy o biciu rekordu psychologicznej bariery 2000 dolarów za uncję. Ale zdecydowanych ataków w okolice 1700-1800 dolarów możemy oczekiwać o wiele wcześniej, niż spodziewa się tego wielu analityków na świecie. 


Mennica Wrocławska

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl