Nadchodzi japoński kryzys. Jak na nim zarobić?
http://sxc.hu/
Skarbiec.biz

Nadchodzi japoński kryzys. Jak na nim zarobić?

Darmowy program do rozliczania PIT

Windows, MacOS, Linux, iOS oraz Android

Rozlicz PIT online

lub pobierz za darmo

Dagong Global Credit Rating Company uczyniła tak, gdyż uważa, że władze Japonii doprowadzą do wzrostu poziomu długu w relacji do PKB. Agencja zarzuca im, że nie chcą poczynić oszczędności i drukują jena bez ograniczeń. Skutkiem ma być znaczące pogorszenie się sytuacji finansowej Kraju Kwitnącej Wiśni w najbliższych latach. W maju 2012 r. o dwa stopnie ocenę kredytową Japonii obniżyła agencja Fitch, a w sierpniu 2011 r. – o jeden stopień - zmniejszyła ją agencja Moody’s.

Japonia – kraj, który przez lata uważany był za tzw. bezpieczną przystań (safe heaven), traci powoli ten status. Między innymi dlatego, że wysokość długu publicznego do PKB od 1980 r. stale rośnie, a pod koniec 2012 r. była rekordowa: sięgała 239,1 %. Według agencji Dagong w tym roku pójdzie w górę o 10 punktów proc. To oznacza, że wciąż zmniejsza się zdolność japońskiego rządu do regulowania zobowiązań w przyszłości.

Według agencji Dagong punkt zwrotny dla japońskiej gospodarki może przyjść w najbliższych dwóch latach. Oznaczałoby to oczywiście kryzys i poważne perturbacje na rynkach finansowych.

Eksperci w zakresie inwestycji już od ponad dwóch lat ostrzegają przed Japonią. – Ten kraj znalazł się w potrzasku. Co prawda obligacje rządowe są głównie w rękach Japończyków, więc nie ma zagrożenia atakiem spekulantów, ale popyt na nie spada. Trendy demograficzne nie mogą szybko ulec poprawie, czyli nie pojawiają się nowi kupcy, a ponadto inwestorzy indywidualni zniechęcili się do obligacji rządowych na skutek europejskiego kryzysu zadłużeniowego. Jeśli rentowność japońskich papierów wzrośnie o 1 punkt % - do 2 %, to cały roczny przychód trzeciej gospodarki świata będzie musiał zostać przeznaczony na spłatę zadłużenia. To będzie oznaczało: szach mat i koniec gry – uważa Iliya Paskalev, założyciel portalu OctaFinance.

Innym problemem Japonii jest uzależnienie od importu surowców. – Japonia nie jest niezależna energetycznie. Było to świetnie widać w marcu 2011 r. i kolejnych miesiącach, kiedy po katastrofie w Fukushimie była zmuszona sprowadzać surowce, przez co pojawił się deficyt w handlu zagranicznym - zwraca uwagę Tres Knippa, zarządzający Kenai Capital Management.

Jak zacznie się japoński kryzys? – Ludzie stracą zaufanie do jena. Dojdą do wniosku, że jest to ryzykowne aktywo. Efektem będzie wzrost stóp procentowych, a będzie to oznaczało spadek ceny długoterminowych obligacji. Skutkiem będzie radykalne pogorszenie się sytuacji banków, ubezpieczycieli, funduszy emerytalnych i wielu japońskich firm niefinansowych, które kupowały te papiery – wróży dyrektor Salute Capital Management Peter Boone.

Doświadczeni inwestorzy uważają, że najlepszym sposobem zarobienia na japońskim kryzysie będzie zajęcie długiej pozycji na parze walutowej dolar australijski-jen japoński (AUD/JPY), czyli inwestowanie we wzrost kursu dolara australijskiego do jena. Dlaczego? Tłumaczy Simit Patel, założyciel poratlu InformedTrades.com: - Australijski dolar charakteryzuje się tym, że najszybciej zyskuje na wartości w stosunku do japońskiej waluty. Od początku października 2012 r. do połowy stycznia 2013 r. zanotował 20 % rajd.

Możliwość obstawiania wzrostów kursu dolara australijskiego do jena mają wszyscy klienci domów maklerskich i firm forex dających możliwość inwestowania za pomocą kontraktów terminowych, gdyż jest to jedna z najbardziej popularnych par wśród inwestorów działających na rynku walutowym.


Skarbiec.biz 

Loading Comments
Gorące tematy
Do kiedy z reguły rozliczasz się z fiskusem?
Wyniki sondażu: sondaż 979 głosów
4%

do 31 stycznia

39 głosów
17%

do 15 lutego

167 głosów
27%

do 31 marca

269 głosów
51%

do 30 kwietnia

504 głosów
Kalendarz podatnika

Formularze PIT

Formularze PIT do druku

Zainteresuje cię także
Najmniejsze firmy mają duży udział w dobrych wynikach gospodarki