Gorące tematy
Najwygodniejszy sposób złożenia PIT-u to?
Wyniki sondażu: sondaż 1007 głosów
78%

elektroniczny

790 głosów
18%

osobiście w urzędzie skarbowym

180 głosów
4%

za pośrednictwem poczty

37 głosów
Kalendarz podatnika
Zainteresuje cię także
Inwestorzy coraz chętniej kupują hiszpańskie...
KS
sxc.hu
Skarbiec.biz

Inwestorzy coraz chętniej kupują hiszpańskie nieruchomości

Podziel się tym artykułem:   

Kapitał powoli powraca na Półwysep Iberyjski - także na rynek nieruchomości. Czy to właściwy czas na inwestycję? 

Od 2008 roku hiszpańska gospodarka jest w poważnych kłopotach. Nie osiąga już regularnie 2-4 % wzrostu PKB. Ma trudności z wydostaniem się nad kreskę. Efekt? Zauważalny nie tylko w statystykach dotyczących np. bezrobocia (sięga niemal 26 %, podczas gdy sześć lat temu nie przekraczało 9 %), ale również na rynku nieruchomości. Od końca III kwartału 2007 roku indeks cen nieruchomości hiszpańskich według Eurostatu spadł o 44,5 %. Wartość domów i mieszkań spadała od tamtej pory niemal w każdym kwartale – wyjątkiem był II kwartał 2010 r.

W ostatnim okresie sytuacja wcale nie ulega poprawie. W I kwartale 2013 r. indeks cen hiszpańskich nieruchomości poszedł w dół o 5,1 %, w II kwartale o 0,8 %, podczas gdy wskaźnik dla całej Unii Europejskiej – analogicznie – spadł tylko o 0,9 % i wzrósł o 0,4 %.

Agencja ratingowa Fitch wskazuje, że szczególnie głęboka przecena dotyka luksusowych rezydencji. W I półroczu 2013 r. były sprzedawane za 30-50 % swojej pierwotnej wartości. Nic dziwnego, że wielcy inwestorzy zaczęli dostrzegać okazję inwestycyjną na Półwyspie Iberyjskim. W lipcu Blackstone Group, największy gracz na rynku apartamentów w USA, zakupił w Hiszpanii mieszkania za 173 mln USD. W sierpniu joint venture firm Goldman Sachs i Azora nabyło portfel mieszkań za 266 mln USD. – Około 200 funduszy inwestycyjnych chce ulokować kapitał w Hiszpanii po latach przyglądania się tutejszemu rynkowi nieruchomości – twierdzi Santiago Aguirre, prezydent firmy konsultingowej Aguirre Newman. – Będą powstawać joint venture złożone z dużych graczy, które będą inwestować na hiszpańskim rynku nieruchomości. Stanie się to rutyną, a nie wyjątkiem – prognozuje John Beard, dyrektor ds. rynku nieruchomości w firmie Sareb.

Dlaczego tak się dzieje? Z jakich względów rośnie zainteresowanie instytucji kupnem hiszpańskich nieruchomości? – Po pierwsze, banki w końcu zmuszone są zrealizować straty poniesione na pożyczkach hipotecznych, a więc sprzedają nieruchomości. Po drugie, wielu ekspertów i ekonomistów spodziewa się, że kryzys w realnej gospodarce ma się ku końcowi i być może właśnie jesteśmy w punkcie zwrotnym. A gdy odbije się hiszpańska gospodarka, odbiją się od dna również ceny mieszkań i domów – tłumaczy Gustavo Teruel, partner w Exxacon.

Teruel potrafi wymienić kilka powodów, dla których odbicie w gospodarce (jak również w cenach nieruchomości) może nastąpić w każdej chwili. Przede wszystkim na skutek niepopularnych reform hiszpańska siła robocza jest względnie tania, a poza tym gospodarka Półwyspu Iberyjskiego nie jest już uzależniona od napływu zagranicznego kapitału w tak dużym stopniu jak jeszcze kilka lat temu. – Ponadto liczba rozpoczętych budów domów jest najniższa od 1990 r. To oznacza, że w kolejnych latach możemy mieć do czynienia nawet z niedoborem domów i mieszkań – podkreśla partner Exxacon.

Jednak niektórzy analitycy uważają, że nadal należy być ostrożnym z zakupem nieruchomości w Hiszpanii. – Podaż mieszkań i domów które czekają na nabywcę wciąż jest duża. Fakt, że wielcy gracze wybrali się „na zakupy”, nie może być traktowany jako oznaka końca spadków cen nieruchomości na Półwyspie Iberyjskim – ostrzega Carlos Masip z Fitch Ratings.


Portal Skarbiec.Biz 

Podziel się tym artykułem: