Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 313 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
21%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

65 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

191 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Dodatkowe składki społeczne ciosem dla przedsiębiorców
KS
http://sxc.hu/

Dodatkowe składki społeczne ciosem dla przedsiębiorców

Podziel się tym artykułem:   

Kolejny wzrost obciążeń finansowych w postaci podwyższenia ubezpieczeń wypadkowych wywoła negatywne konsekwencje dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce.

Rząd wytoczył kolejne działo przeciw drobnym przedsiębiorcom, którzy po raz kolejny w tym roku muszą zmierzyć się ze wzrostem obciążeń w postaci wyższych danin publicznych. Po wzroście podstawy wymiaru składek ubezpieczeniowych i podniesieniu składki rentowej, przyszedł czas na wyższe ubezpieczenie wypadkowe.

Wysokość składek wzrosła od 1 kwietnia

Od 1 kwietnia składka dla płatnika zgłaszającego do ubezpieczenia wypadkowego nie więcej niż dziewięciu ubezpieczonych wzrosła z 1,67% do 1,93% podstawy wymiaru. Jest to co prawda stosunkowo niewielki wzrost (5,5 zł miesięcznie), ale w połączeniu z innymi zmianami, do których doszło od początku roku, daje całkiem pokaźną kwotę. W kwietniu 2012 r. przedsiębiorca musi odprowadzić składki o 91 zł wyższe w porównaniu do grudnia 2011 r.

Na taki duży wzrost składek składają się dwa czynniki. Pierwszym jest wzrost kosztów działalności gospodarczej w następstwie wprowadzenia wyższej składki rentowej. Nie trudno ulec wrażeniu, że jest to doraźne szafowanie wpływami do budżetu kosztem przedsiębiorców. Pamiętajmy, że niedawno, tj. w 2007 r. obniżono składkę rentową do poziomu 6%, aby niespełna pięć lat później znowu ją podnieść. Pogarszające się ujemne saldo na rachunku FUS jest faktem znanym od lat i tym samym nie jest w naszym odczuciu przekonującym argumentem za podniesieniem składki rentowej, zwłaszcza w sytuacji systematycznego spadku liczby rencistów. – Zarówno ten przypadek, jak i wiele innych, wskazuje na kompletny brak długoterminowego planu działań i przewagę rozwiązań ad hoc, nastawionych na gaszenie pożaru. Trudno bowiem przewidywać koszty działalności gospodarczej w tak często zmieniającym się otoczeniu prawno-instytucjonalnym – ocenia ekspert Pracodawców RP Agata Wańcio.

Przedsiębiorca na składki wyda około 1000 zł miesięcznie

Drugim powodem wzrostu obciążenia jest podniesienie podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy, która nie może być niższa niż 60% prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W przypadku ubezpieczenia zdrowotnego podstawa wymiaru jest jeszcze wyższa i wynosi 75% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w czwartym kwartale roku poprzedniego, włącznie z wypłatami z zysku. Oznacza to, że wraz ze wzrostem średniego wynagrodzenia wzrasta podstawa wymiaru odprowadzonych składek (od stycznia 2012 r. wynosi ona 2115,6 zł). – Wynika z tego, że - przy założeniu, iż odprowadza składkę na ubezpieczenie chorobowe - przy obowiązujących obecnie wymiarach składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne i Fundusz Pracy przedsiębiorca musi odprowadzić składki w wysokości zbliżającej się do 1000 z ł– podkreśla ekspert.

Lepiej być bezrobotnym niż przedsiębiorcą?

Zakładając, że jego miesięczny dochód wyniesie dokładnie tyle samo, ile obecnie obowiązująca podstawa wymiaru, na składki ubezpieczeniowe wraz z podatkami przeznaczy on w roku ponad 60 proc. dochodu. Zostaje mu zatem do dyspozycji ok. 800 zł miesięcznie. Niewiele mniej wynosi w 2012 r. zasiłek dla bezrobotnych w pierwszych trzech miesiącach jego pobierania (761 zł).

Bardziej opłaca się prowadzić działalność w Czechach i Słowacji

Pracodawcy RP już wielokrotnie alarmowali, że obowiązujący system jest zbyt uciążliwy dla przedsiębiorców osiągających niskie dochody. Kwoty obciążeń okazują się dla wielu zbyt wysokie i prowadzą do bankructwa małych firm, których nie stać na odprowadzenie składek w ustalonej wysokości ryczałtowej. – Bardziej sprzyjające warunki dla tej grupy przedsiębiorstw panują m.in. za naszą południową granicą. W Czechach i Słowacji podstawę wymiaru dla odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne stanowi 50% różnicy między osiągniętymi przychodami a poniesionymi kosztami (a więc połowa kwoty stanowiącej podstawę opodatkowania), przy czym nie może być ona niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Słowacki przedsiębiorca, którego dochód miesięczny wynosi w przeliczeniu 3000 zł brutto, odprowadza zatem składki na ubezpieczenie rentowe i emerytalne w wysokości 360 zł, zaś jego polski odpowiednik 581,79 zł. W obecnie obowiązujących systemach ubezpieczeń społecznych w obu krajach dopiero przy dochodzie 5000 zł lub wyższym polski przedsiębiorca odprowadzi składki niższe niż jego słowacki odpowiednik – tłumaczy Wancio.

Ryczałt dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców

Nie oznacza to, że Pracodawcy RP są przeciwnikami samego systemu ryczałtowego. – Doceniamy jego zalety, zwłaszcza wygodę i brak możliwości zakwestionowania wysokości podstawy, od której mają być naliczane składki – mówi ekspert Pracodawców RP. Ma to szczególne znaczenie dla osób prowadzących działalność, które korzystają z opodatkowania w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Nie prowadzą one księgi przychodów i rozchodów, która pozwoliłaby na określenie podstawy odprowadzania składek ubezpieczeniowych i zdrowotnych. – Jednak podstawa wymiaru powinna być dla nich niższa niż obecnie. Złym pomysłem jest propozycja wprowadzenia rozwiązania, uzależniającego wysokość odprowadzanych składek od wysokości osiągniętego dochodu. To zdławi przedsiębiorczość – wyjaśnia Wancio. W jej opinii zaproponowany system, uzależniający wysokość składek od rzeczywistego dochodu, tylko z pozoru przypomina ten słowacki, w którym podstawa wymiaru jest połowę niższa w stosunku do tego, co proponuje się polskim przedsiębiorcom. Jest to swoistego rodzaju bonus, który ma zachęcić potencjalnych przedsiębiorców do prowadzenia działalności gospodarczej na Słowacji.

Rząd nie widzi różnicy pomiędzy przedsiębiorcą a pracownikiem

Tymczasem polski rząd zdaje się nie dostrzegać różnicy, jaka istnieje pomiędzy byciem pracownikiem a przedsiębiorcą. Nie zdaje sobie także sprawy z dużego znaczenia drobnej przedsiębiorczości dla rynku pracy i tym samym dla całej gospodarki. Przedsiębiorca inwestuje kapitał, z którego oczekuje zwrotu, ponosi wysokie ryzyko (niejednokrotnie inwestując oszczędności swoje i najbliższej rodziny, albo zadłużając się w instytucji finansowej), jego praca jest nienormowana i często trwa kilkanaście godzin dziennie. Oprócz tego, że sam zapewnia sobie miejsce pracy, często zatrudnia innych pracowników.

Decydując o wprowadzeniu jakiekolwiek nowego rozwiązania należałoby te wszystkie czynniki uwzględnić. Podejmowanie rozważnych działań w tej sferze jest szczególnie ważne w obliczu grożącego nam spowolnienia gospodarczego i pogarszającej się sytuacji na rynku pracy. Naturalnym, w tej sytuacji, wydaje się podejmowanie przez rząd działań, które zachęcają do zakładania i prowadzenia samodzielnej działalności gospodarczej. Tymczasem zmiana systemu naliczania składek ma charakter wybitnie demotywujący. Warto korzystać z doświadczeń innych krajów w tym zakresie.

Przykładowo, na Słowacji w pierwszym roku prowadzenia działalności odprowadzanie składek nie jest obowiązkowe. Z kolei w Wielkiej Brytanii obowiązuje system hybrydowy, w którym drobni przedsiębiorcy, osiągający niskie dochody (poniżej ustalonego progu) odprowadzają składki w ustalanej corocznie wysokości (2,4 funta tygodniowo w 2012 r.), zaś pozostali – dodatkowe 8% od części dochodu przekraczającej próg minimalny (oraz dodatkowy 1% przedsiębiorcy o najwyższych dochodach).

 

Źródło: Pracodawcy RP

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl