Gorące tematy
Czy 500 zł na dziecko to dobry pomysł?
sondaż 314 głosów
18%

Tak, gdyż przyczyni się do większej ilości urodzeń dzieci

57 głosów
21%

Nie, gdyż pieniądze trafią do niewłaściwych rodzin

65 głosów
61%

Nie jest to wystarczająca zachęta dla rodziców do posiadania dzieci

192 głosów

GŁOSUJ

Kalendarz podatnika
Ameryka, Wielka Brytania, Europa oraz zakupy na GPW - kto...
Michał Sankowski
http://sxc.hu/
30-lat-pozniej.blogspot.com

Ameryka, Wielka Brytania, Europa oraz zakupy na GPW - kto lubi polskie akcje? Nie wszyscy, oj nie wszyscy

Podziel się tym artykułem:   

Kontynuując rozważania odnośnie wpływu kursów walut na GPW- zamieszczam porównania trzech par walut do udziału inwestorów w poszczególnych latach na bazie danych ze stooq.pl oraz GPW. 

Obraz jakie rysują te dane jest niemalże pewną prognozą odnośnie przyszłych ruchów indeksów na GPW. Piszę o tym, gdyż obecnie każdy z inwestorów ma do dyspozycji prawdziwie przepastną ilość różnorakich wskaźników, trendów, oscylatorów i oszacowań do dyspozycji. I dość łatwo w tym wszystkim - najpierw się zatracić, a potem zagubić, łącznie ze stratą pieniędzy.

Kluczem - jest nie tyle znalezienie właściwego wskaźnika, czy konstruowanie całych matryc sprawdzających kilka czy kilkanaście z nich na zasadzie "jeśli pierwszy wynik jest pozytywny - patrzę na kolejny wskaźnik itd…"

Kluczem - jest wyłonienie najsilniejszych trendów wpływających na dany element rynku. Najsilniejszych ruchów rynku i najsilniejszych zależności. W naszym przypadku - kluczem jest uświadomienie sobie, że GPW, pomimo całej dla niej sympatii i nostalgii pierwszych kroków inwestycyjnych - jest mała, regionalna „giełdką”, podlegającą grze silniejszych i targana falami ich interesów i zachcianek.

Innymi słowy - punkt odniesienia to nie ulica Książęca 4 w Warszawie, ale gra największych tego świata na arenie globalnej - w której my jesteśmy przystanią dla przepływającego kapitału.

Może dla niektórych to żadne odkrycie - dla mnie, to uzupełnienie schematu myślenia o kolejny element układanki. Ważny element.

Przechodząc zatem do esencji tego, czym dzisiejszy wpis jest, bez dalszych przerywników przedstawiam porównania wykresów. Oto one:

Jeśli spojrzymy na powyższe porównanie zobaczymy, że największe skoki w wartości nabywczej waluty obcej- do złotówki, są odwzorowane w największych skokach w udziale inwestorów zagranicznych - najlepiej dla USD. Mówiąc krótko, to Ameryka u nas kupuje lub nie, to jej kapitał- wspomagany od czasu przez funta i najmniej - euro - ląduje na GPW:

  • To od niego zależy nasza płynność lub jej brak,
  • To od niego zalezą nasze wzrosty.


Mając powyższe na uwadze, i jednocześnie pamiętając, że boom inwestycyjny w Ameryce wywołany luzowaniem ilościowym rozprzestrzenia się po świecie - i dotarł w tym roku również do Europy, możemy w niedługim czasie spodziewać się szalejącego zagranicznego kapitału na naszych rynkach i w konsekwencji – wzrostów, jakie za sobą pociągnie.

Do podsycania tego płomienia dokłada się również dostosowanie systemów transakcyjnych GPW do amerykańskich systemów zleceń i szybkie, bezpośrednie podłączenia.

Niemniej - po sile USD przychodzi jego słabość - a wraz z nią - wycofanie kapitału, osuszanie giełd i w najlepszym razie kolejna faza ruchów bocznych - a najgorszym- spadek jakiego dotąd historia rynków kapitałowych nie doświadczyła.

Czy hipoteza z mojego poprzedniego wpisu się sprawdzi? Czy faktycznie podążamy w 3 letnich cyklach dolara i pozostały nam maksymalnie 2 lata wzrostów i wysokiego kursu (czyt. wzrostów na GPW) .. Zaczekajcie, zobaczymy!
 

Z poważaniem dla Szanownych
Michał Sankowski
30-lat-pozniej.blogspot.com

Podziel się tym artykułem:   
comments powered by Disqus
Grupa SIS
NewConnect.infoNewConnect.info Podatnik.infoPodatnik.info Korporaty.plKorporaty.pl